Brian May wspomniał swój pierwszy koncert w Polsce! Występ w Stodole rozpoczął się od dużych problemów

Zespół Queen u szczytu swojej światowej popularności nie zawitał nigdy do Polski. Także na pierwszą solową wizytę Briana Maya nas Wisłą przyszło nam trochę poczekać. Artysta dotarł do naszego kraju dopiero w 1998 roku, kiedy to wystąpił w warszawskiej Stodole. Z okazji rocznicy muzyk wspomniał ten dzień w swoich mediach społecznościowych.

Brian May gra na gitarze. Na miniaturze archiwalne zdjęcie z koncertu w Polsce. O muzyku przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe/Facebook - Brian May/ Materiały prasowe

Zespół Queen święcił prawdziwe triumfy na scenach na całym świecie w kluczowym okresie swojej działalności, czyli w latach 1970-1991. Choć grupa koncertowała bardzo dużo, nigdy w tym swoim najbardziej klasycznym składzie, czyli Brian May, Roger Taylor, Freddie Mercury i John Deacon, do Polski nie dotarła.

Cześć składu Queen pojawiła się po raz pierwszy nad Wisłą w 1996 roku, czyli dokładnie 30 lat temu! Brian May i Roger Taylor przyjechali do Polski, konkretniej do Warszawy, aby odebrać nagrodę Fryderyka za wydany rok wcześniej album Made in Heaven. Panowie wtedy jednak koncertu w Polsce nie zagrali, zrobił to dopiero dwa lata później Brian May.

Brian May gorzko o współpracy z Davidem Bowie. "Under Pressure" mogło brzmieć zupełnie inaczej!

Pierwszy koncert Briana Maya w Polsce. Występ obfitował w problemy techniczne!

Pierwszy występ Briana Maya nad Wisłą miał miejsce 30 września 1998 roku w warszawskiej Stodole. Został on zorganizowany w ramach trasy koncertowej "Another World", promującej wydany w tym samym roku album o tym samym tytule. 

Pokaz, choć z oczywistych względów niezwykle wyczekiwany, nie przebiegł po myśli artysty. Wspomniał to on sam we wpisie, opublikowanym w mediach społecznościowych przy okazji rocznicy wydarzenia. Brian opisuje, że już na samym początku koncertu napotkał on trudności techniczne ze swoją gitarą, słynnym Red Special. Pokaz został przerwany, aby technicy mogli się zająć wiosłem, a w tym czasie ze sceny wybrzmiewały klawiszowe improwizacje w wykonaniu Spike'a Edneya. Na prośbę Maya wykonał on nawet kompozycje Fryderyka Chopina. Problemy przeciągały się, w związku z czym artysta zdecydował się wrócić na scenę i wykonał piosenkę Another World oraz rozpoczął akustyczną część pokazu.

W końcu gitara została naprawiona, a Brian zaserwował zebranej na miejscu publiczności rockowe widowisko z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście na setliście nie zabrakło klasyków Queen, dzięki czemu w warszawskiej Stodole wybrzmiały takie utwory, jak We Will Rock You, Tie Your Mother Down, The Show Must Go On, I Want to Break Free czy Love of My Life.

Na koniec wpisu Brian May wspomina o zachowaniu polskiej publiczności. Muzyk pisze, że ta, pomimo chaosu i problemów, ani na moment nie okazała zniecierpliwienia i przez cały czas zachowywała się naprawdę fantastycznie, a na sam koniec odśpiewała muzycznej ikonie tradycyjne polskie Sto Lat.

Sprawdź 5 ciekawostek o albumie “Made in Heaven”: