Bret Michaels na temat braku trasy Poison w 2026. Wokalista udostępnił post na Instagramie
W 2026 roku mija 40 lat od wydania debiutanckiego albumu Poison, amerykańskiej glam metalowej formacji. Z tej okazji grupa miała wyruszyć w trasę koncertową. Do niej jednak ostatecznie nie dojdzie. Dlaczego? Na ten temat światło rzucił ostatnio perkusista Rikki Rockett. W wywiadzie dla Page Six wyznał, że trasa upadła przez... pieniądze.
– Mieliśmy świetną ofertę, tak mi się wydawało. Ale odeszliśmy od stołu. To nie wypaliło. Tak naprawdę sprowadziło się to do tego, że C.C. [Deville, gitarzysta - przyp. red.], Bobby [Dall, basista] i ja byliśmy na tak. Myślałem, że Bret też, ale on chciał lwią część pieniędzy. Aż do takiego stopnia, w którym realizacja trasy stała się niemożliwa – powiedział muzyk. Rockett zdradził, że wokalista Bret Michaels zażyczył sobie... sześciokrotnie wyższego wynagrodzenia od innych. – Nie chcę pracować ciężko wyłącznie po to, żeby ktoś inny zarobił mnóstwo kasy – podsumował perkusista.
Teraz frontman Poison postanowił odnieść się do całej sytuacji w poście udostępnionym na Instagramie. Co ciekawe, wybrał drogę dyplomacji zamiast ataku.
– Dla mnie Poison to zawsze Bobby, C.C., Rikki i ja. Nie ukrywam też, że kocham mój solowy zespół (BMB) i zawsze będę miał oba te projekty w swoim życiu. Koniec końców – kocham muzykę, kocham fanów i jestem wiecznie za to wdzięczny. Idźmy naprzód i skupmy się na pozytywach w 2026 roku oraz na potencjale przyszłej reaktywacji – napisał Michaels w mediach społecznościowych.
We wspomnianym poście pogratulował także perkusiście wprowadzenia do Metal Hall of Fame. Dodajmy, że Rockett, w wywiadzie dla Page Six, wyraził nadzieję, że dojdzie do porozumienia w niedalekiej przyszłości i powrót Poison na scenę stanie się faktem. Podkreślił też, że obecnie między członkami nie ma złej krwi.
Fani grupy muszą więc uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwój wydarzeń. Ostatni raz muzyków Poison można było zobaczyć razem na scenie we wrześniu 2022 roku podczas słynnego The Stadium Tour u boku Mötley Crüe i Def Leppard.