Perkusista Rage Against The Machine wspomina pracę z muzykami Black Sabbath. "Zrobiliśmy to po staremu"
Brad Wilk to perkusista przede wszystkim kojarzony z formacją Rage Against the Machine. Ale jego nazwisko pojawia się także w bogatej historii Black Sabbath. Muzyk przecież zagrał na albumie 13 z 2013. Dla wielu osób było to zaskoczenie. Jego kandydaturę zgłosił producent Rick Rubin, który doskonale go znał. Wilk zastąpił w studiu za bębnami Billa Warda (nie wziął on ostatecznie udziału w reaktywacji zespołu z powodu sporu finansowo-kontraktowego).
Mimo tego, że muzyk zagrał na płycie, to nie dołączył do Black Sabbath podczas trasy koncertowej. W trasę wyruszył Tommy Clufetos, bębniarz z grupy Ozzy'ego Osbourne'a.
Wróćmy jednak do nagrywania 13. – Spędziliśmy dwa i pół tygodnia na pisaniu numerów, mieliśmy pakiet 16 kawałków i zanim się obejrzałem, weszliśmy do studia. Zrobiliśmy to po staremu – na dwucalowej taśmie analogowej, bez użycia metronomu – powiedział perkusista w rozmowie z magazynem Rhythm.
Dla Brada Wilka gra z Black Sabbath była doprawdy spełnieniem najskrytszych marzeń. – Byłem 14-letnim dzieciakiem, który siedział w swoim pokoju przy gramofonie i próbował nauczyć się partii Billa Warda. Black Sabbath to jedna z moich ulubionych grup wszech czasów. Więc fakt, że zaproponowano mi zagranie z nimi na perkusji, był niesamowitym przeżyciem. Przez pierwszy tydzień naprawdę trudno było mi w ogóle oswoić się z myślą, że przebywam z nimi w jednym pomieszczeniu i że prawdopodobnie nagramy razem płytę – dodał w wywiadzie dla portalu Alternative Nation. A w Rhythm uzupełnił: – Szczerze mówiąc, robiłem pod siebie ze strachu. Nie ulegam łatwo presji gwiazd, ale ci faceci byli moimi bohaterami.
Perkusista zwrócił także uwagę na to, że w Black Sabbath panowały inne zasady gry. W większości grup to perkusja wraz z basem tworzą fundament, za którym podąża reszta. – Najciekawsze jest to, że to Tony [Iommi, gitarzysta - przyp. red.] jest gościem, za którym podążasz – gra niemal jak basista w zespole. Jest absolutnie solidnym, niewiarygodnie niezłomnym gitarzystą. Z kolei Geezer [Butler, basista] gra wokół tego wszystkiego – podsumował Wilk na łamach Rhythm.
Pożegnalny, jak się okazało, album Black Sabbath ukazał się na rynku w czerwcu 2013. Krążek 13 zadebiutował na pierwszym miejscu zestawień w kilkunastu krajach na całym świecie, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Niemczech.