Bill Ward (Black Sabbath) wskazał swoich ulubionych metalowych perkusistów
Bill Ward to jeden z najlepszych perkusistów w historii muzyki rockowej. Co do tego nikt raczej wątpliwości nie ma. Muzyk jest najbardziej znany z gry w Black Sabbath. Ward od wielu lat inspiruje perkusistów na całym świecie. W końcu wykuł fundamenty metalowego brzmienia za zestawem perkusyjnym. A których kolegów po fachu ze świata ciężkich brzmień ceni najbardziej? Postanowił wskazać pięciu najlepszych. Te listę Ward zaprezentował w 2015 roku w swoim podcaście.
Wyróżnił on Charliego Benante z Anthraxu, który od kilku lat występuje również w Panterze. – Uwielbiam brzmienie, jakie wydobywa ze swojego werbla. Solidnie gra na bębnach, w sposób precyzyjny i dokładny. Uwielbiam także sposób, w jaki uderza w talerze… Warto go podziwiać – powiedział Bill Ward.
Na liście pojawił się także Lars Ulrich z Metalliki. – Jest po prostu świetnym perkusistą. Ma dobre nogi, świetne bębny basowe, łoi aż miło… Widziałem go w akcji wielokrotnie i kiedy już "siądzie" w rytmie, to robi to konkretnie. Jest twardym perkusistą – wyjaśnił muzyk Black Sabbath.
Ward nie zapomniał, rzecz jasna, o byłym perkusiście Slayera. W takim zestawieniu Dave Lombardo po prostu musiał się znaleźć. – Zdarzało mi się stać półtora metra od Dave'a podczas koncertów, słuchając jak gra, i on był jedną wielką plamą. Nie widziałem, co on wyprawiał – dodał. Bill Ward nazwał go "dynamitem".
Kto jeszcze znalazł się na liście? Chociażby Gene Hoglan, który w swoim CV ma takie nazwy, jak m.in. Testament, Death czy Dark Angel. – Jego szybkość jest po prostu fenomenalna. To jeden z najwspanialszych współczesnych perkusistów – uargumentował Bill Ward.
Listę zamyka Johnny Kelly, najbardziej znany z Type O Negative. – To świetny bębniarz, który potrafi mocno przyłożyć. Gra w sposób zawiły, a kiedy wykonuje swoje rudymenty [...] one po prostu płyną, są bardzo zwarte i skuteczne. Świetnie się go ogląda – dodał.