AC/DC to prawdziwi tytani rocka. Na przełomie 2023 i 2024 roku minęło dokładnie 50 lat od powstania grupy i rozpoczęcia przez nią przygody ze sceną - a ta trwa z wielkim powodzeniem po dziś dzień!
Już od ponad dwóch lat australijska formacja jest w trakcie swojej trasy koncertowej "Power Up World Tour", w ramach której, po upływie dokładnie dekady, powróciła do Polski. AC/DC zagrali na warszawskim PGE Narodowym w lipcu ubiegłego roku. Pokaz zebrał naprawdę ciepłe opinie publiczności, a same ikony rocka nie zwalniają tempa. Trasa wciąż jeszcze trwa, na ten moment odbywa się na terenie Kanady i Stanów Zjednoczonych. To tam właśnie napotkała pierwszą w przeciągu dwóch lat komplikację. Wiadomo już oficjalnie, że zaplanowany na 18 września pokaz na Rogers Stadium został odwołany ze względu na szkody, jakie obiekt poniósł w wyniku gwałtownej burzy. Zgodnie z obecnymi planami, "Power Up World Tour" zakończy się 29 września tego roku występem na Lincoln Financial Field w Filadelfii w Stanach Zjednoczonych.
Zaskakujące zachowanie Angusa Younga na koncercie AC/DC w Teksasie!
Ponad pięćdziesiąt lat na scenie, w przypadku Briana Johnsona niemal osiemdziesiąt lat na karku, Angusa Younga - już ponad siedemdziesiąt. Panowie nie tracą jednak werwy i na każdym koncercie udowadniają, że wciąż są w stanie porywać tłumy.
Każdemu jednak zdarza się spadek formy, prawda? Coś takiego najpewniej spotkało legendarnego gitarzystę w trakcie mającego miejsce 31 sierpnia w Teksasie koncertu AC/DC. Hitem sieci jest obecnie nagranie, przedstawiające Angusa w trakcie wykonywania przez zespół kultowego Whole Lotta Rosie. Sęk w tym, że muzyk nie wykonał słynnego solo, które słychać w oryginalnej wersji kawałka, a zebranej publiczności postanowił zaprezentować nieco inną partię - która i tak zachwyciła obecnych na miejscu fanów. Drobne "zagapienie się" legendy gitary nie wybiło jednak reszty zespołu, która po prostu dalej robiła swoje.
Zobacz moment na poniższym nagraniu: