05.03.2013 (13:59)

Biffy Clyro



Nagrali właśnie najlepszy album w swojej karierze. I najtrudniejszy, bo podczas prac nad płytą zespół był bliski rozpadu. Biffy Clyro opowiadają słuchaczom EskiROCK o albumie "Opposites". 

W świecie szołbiznesu obowiązuje dzisiaj niepisana zasada, że pozory są tak samo ważne jak osiągnięcia. Może nawet ważniejsze. Muzycy Biffy Clyro nie ukrywają, że takie zasady "mają gdzieś". "Nie wypada nie być cool? Mamy to w dupie, nam zależy na tym, żeby robić dobrą muzykę, reszta jest nieważna" - mówią Szkoci.

Trudno im nie wierzyć. Nigdy nie zabiegali o sztuczną popularność, nie słychać o skandalach z ich udziałem, a sukces zawdzięczają tylko ciężkiej pracy i dobrym piosenkom. Zaczynali od grania w małych klubach, w których utknęli na dość długo. Zdarzało im się grać dla kilku osób, ale, jak zapewniają, za każdym razem dawali z siebie wszystko, bo muzyka to jedna z najważniejszych rzeczy w ich życiu. Do dzisiaj są przesadnie wręcz skromni i - w przeciwieństwie do wielu zespołów - nie mają problemu z tym, żeby jednego dnia zagrać dla 60 tysięcy, a następnego dnia wystąpić w klubie dla dwóch tysięcy fanów.   

Los małego zespołu ze Szkocji na dobre odmienił się przy okazji wydania płyty "Only Revolutions". Utwór "Many of Horror" okazał się wielkim hitem, a Biffy Clyro trafili "pod strzechy". Dziwaczną nazwę poznali ludzie, którzy pewnie nigdy wcześniej nawet nie słyszeli o grupie.

Swoją klasę Simon Neil oraz Ben i James Johnstonowie potwierdzili najnowszym dziełem, czyli krążkiem "Opposites". Album zbiera doskonałe recenzje na całym świecie. Niewiele brakowało jednak, żeby była to ostatnia płyta Biffy Clyro. Ben wpadł w alkoholizm i zespół zszedł na drugi plan. Bracia i przyjaciele z dzieciństwa zaczęli się od siebie oddalać i nie wiadomo było, jak to się skończy. Simon mówi: "przyszedł czas na poważną rozmowę, uświadomiłem sobie, że razem zawsze byliśmy silniejsi niż w pojedynkę, więc nie można zmarnować tej przyjaźni i tego zespołu". 

Jak wyglądała walka o grupę? Co jest w życiu naprawdę ważne? Co ma stepowanie do rocka? O tym wszystkim w wywiadzie, który specjalnie dla słuchaczy Eski ROCK przeprowadziła Ania Nowaczyk, mówi wokalista Biffy Clyro, Simon Neil. 
 
 
 


 



 
 
 
W czym Stany są lepsze niż Europa
"Opposites" - dwa światy i wyzwanie
Dlaczego nowy album ma dwie części?
Co na to żona?
Trzy najważniejesze rzeczy w życiu
Znak firmowy - skromność
Koncerty dla kilku osób
Tego nigdy nie zapomnimy
Co jest lepsze niż koncerty?
Ben i alkohol...
Ben upijał się i nic nie pamiętał
Bycie cool? To nie dla nas!
Plany na kolejne lata




NAJNOWSZE HITY w eskarock.pl

  • zdjęcie Blame It On My Youth
  • zdjęcie Blue On Black
  • zdjęcie Deszcz