"Na posiedzeniu klubu KO zaproponowałem wprowadzenie (na wzór Australii), aby platformy mediów społecznościowych miały zakaz udostępniania swoich usług dzieciom do 15 roku życia" - poinformował na Facebooku Roman Giertych, były minister edukacji, aktualnie poseł Koalicji Obywatelskiej.
Zakaz social mediów dla dzieci - będzie projekt ustawy
"Po rozmowie z panią poseł Moniką Rosą - przewodniczącą Komisji ds. Dzieci i Młodzieży udałem się do MEN i porozmawiałem z panią poseł Barbarą Nowacką (jako b. mEN z obecnym) i ustaliliśmy, że będzie to nasza wspólna inicjatywa poselska. Kolegium Klubu KO zaakceptowało ideę projektu, więc pracujemy" - wyjaśnił Roman Giertych.
"Ponad wszelkimi podziałami chcemy chronić dzieci przed algorytmami i uzależnieniem, które jest groźne dla psychiki i osłabia wyniki edukacyjne. Zachęcam wszystkie kluby poselskie do wsparcia tej inicjatywy" - zaapelował.
W Polsce (i ogólnie w UE) obowiązują te same minimalne limity wiekowe, wynikające z regulaminów platform oraz przepisów o ochronie danych (RODO).
Minimalny wiek korzystania z mediów społecznościowych w Polsce:
- Facebook – od 13 lat
- Instagram – od 13 lat
- TikTok – od 13 lat
Nie jest jednak tajemnicą, że z social mediów korzystają także osoby poniżej 13. roku życia, ponieważ wiek nie jest weryfikowany.
Zakaz social mediów dla dzieci w Australii
Pod koniec 2025 roku zakaz social mediów dla osób poniżej 16. roku życia wprowadziła Australia (platformy wytypowały konta, z których prawdopodobnie korzystały dzieci i je wylogowały; aby przywrócić dostęp, należy zweryfikować swój wiek np. poprzez dodanie zdjęcia twarzy czy zeskanowania dokumentu; w mediach szybko pojawiły się jednak informacje, że część osób i tak omija te zabezpieczenia), co wywołało falę komentarzy i dyskusję na temat wprowadzenia takich rozwiązań w innych krajach.
Wpływ social mediów na zdrowie młodych ludzi
Im więcej dzieci spędzają czasu w mediach społecznościowych, tym bardziej są zagrożone depresją – wynika z badania, które w maju 2025 r. opublikował „Journal of American Medical Association” (JAMA). Nie potwierdziło ono natomiast odwrotnej zależności – że dzieci z depresją spędzają w social mediach więcej czasu.
Do takich wniosków doszli naukowcy pod kierunkiem prof. Jasona Nagaty z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. Swoim badaniem objęli ponad 11 876 dzieci i nastolatków, uczestników długofalowego studium Adolescent Brain Cognitive Development Study. Dzieci, które wyjściowo były w wieku 9-10 lat oceniały subiektywnie czas spędzany w mediach społecznościowych – na początku badania, po roku, dwóch i trzech latach.
Okazało się, że średni czas spędzany przez dzieci w mediach społecznościowych wzrósł z 7 do 73 minut dziennie w ciągu trzech lat, a objawy depresji wzrosły o 35 proc.
Analiza wykazała, że gdy czas korzystania z mediów społecznościowych przez poszczególne dzieci i nastolatki się wydłużał, po roku ich objawy depresji były większe. Nie odnotowano natomiast zależności odwrotnej – występowanie objawów depresji czy ich nasilenie się nie miało związku z intensywniejszym korzystaniem z mediów społecznościowych przez młodych ludzi.
„Trwają dyskusje na temat tego, czy korzystanie z mediów społecznościowych przyczynia się do rozwoju depresji, czy też po prostu jest efektem ukrytych jej objawów. Wyniki naszego badania stanowią dowód na to, że media społecznościowe mogą przyczyniać się do występowania objawów depresji, a nie odwrotnie” – skomentował prof. Nagata.
Na razie nie jest jasne, dlaczego tak się dzieje. Wcześniejsze badanie prof. Nagaty i jego zespołu w tej samej populacji dzieci i nastolatków wskazuje, że częściowo mogą za to odpowiadać: zaburzony sen oraz narażenie na cyberprzemoc. Artykuł na ten temat ukazał się na łamach czasopisma „The Lancet Regional Health – Americas”.
Wynika z niego, że młodzi ludzie w wieku 11-12 lat, który doświadczyli cyberprzemocy, rok później 2,62 razy częściej mieli myśli samobójcze lub podejmowali próby samobójcze. Ponadto w kolejnym roku 2,3 razy częściej używali substancji psychoaktywnych jak marihuana, alkohol, nikotyna.
Badacze zwracają uwagę, że dzieci i nastolatki są na swój sposób z potrzasku, ponieważ social media, które są dla nich głównym kanałem komunikacji z rówieśnikami, jednocześnie przyczyniają się do wystąpienia depresji i ryzykownych zachowań.
Zdaniem badaczy wyniki te sugerują, że lekarze powinni udzielać rodzicom i dzieciom wskazówek odnośnie korzystania z mediów społecznościowych i kształtowania tzw. higieny cyfrowej.
„Jako tata dwójki dzieci wiem, że zwykłe ględzenie +zostaw telefon+ faktycznie nie działa. Rodzice mogą świecić przykładem, prowadzić otwarte, nieoceniające rozmowy na temat korzystania z mediów cyfrowych. Ustalenie czasu wolnego od urządzeń elektronicznych, np. w trakcie posiłków czy przed snem, może pomóc budować zdrowsze nawyki cyfrowe u każdego, również u osób dorosłych” – podsumował prof. Nagata.
Źródło: eska.pl, PAP