TPN skrócił trasę nad Morskie Oko. Konie już nie dowożą do Włosienicy

2026-09-02 10:00

Przejazd zaprzęgiem konnym nad Morskie Oko w dotychczasowej formie to przeszłość. Od września wozy nie docierają już do Włosienicy. Turyści muszą wysiadać znacznie wcześniej. Tatrzański Park Narodowy rozpoczął program pilotażowy, by sprawdzić funkcjonowanie nowej, krótszej trasy.

W drodze na Morskie Oko umarł turysta
Autor: Shutterstock

Nowe zasady dojazdu do Morskiego Oka

Od 1 września 2026 r. podróżnicy wybierający transport konny nad Morskie Oko muszą przygotować się na spore nowości. Wozy przestały dojeżdżać do Włosienicy, jak było to praktykowane do tej pory. Wprowadzona modyfikacja przewozów stanowi element pilotażowego projektu uruchomionego przez władze Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Konie pokonują krótszy odcinek trasy

W przeszłości konie woziły turystów na odcinku 6,9 km, ruszając z Palenicy Białczańskiej i kończąc na Włosienicy. Wraz z początkiem września dystans zmniejszono do niespełna trzech kilometrów, zdejmując z koni niemal cztery kilometry wysiłku. Aktualnie trasa przebiega wyłącznie z Palenicy Białczańskiej pod Wodogrzmoty Mickiewicza. To w miarę łagodny i początkowy fragment drogi do popularnego jeziora.

Dalsza część artykułu znajduje się poniżej.

To najlepsze miasta do zakupu mieszkania. Warszawa daleko w tyle [LISTA]

Dłuższy spacer dla turystów

Turyści korzystający z przejażdżki zaprzęgiem nie mogą już liczyć na dowóz aż pod samą Włosienicę. Konie kończą trasę przy Wodogrzmotach Mickiewicza, gdzie podróżni muszą opuścić wozy. Przed nimi zostaje do pokonania piechotą dystans około pięciu kilometrów. Ta zmiana mocno uderza w plany tych, którzy dotychczas decydowali się na fasiąg, by zminimalizować trud własnej wędrówki.

Z informacji przekazanych przez Tatrzański Park Narodowy wynika, że obecny system to jedynie faza testowa. Władze parku zamierzają przeanalizować wydajność krótszego transportu w rzeczywistych warunkach. W centrum uwagi znajdą się takie kwestie jak przepustowość trasy, liczba realizowanych kursów oraz optymalny czas odpoczynku zwierząt. TPN będzie również badał poziom zainteresowania nową ofertą i nastroje wczasowiczów.

Żeby się dobrze do tego przygotować, musimy przede wszystkim zebrać dane i opanować całą organizację tego transportu łączonego. Chcemy się przekonać, ile kursów będzie można wykonać na tym dystansie, jaki będzie czas odpoczynku koni na przystankach, jaka będzie przepustowość takiego łączonego systemu i jaki będzie popyt - mówił dyrektor TPN Szymon Ziobrowski.

Kiedy pojawią się elektryczne busy na trasie?

Funkcjonujący obecnie model nie stanowi ostatecznej wizji. Plany obejmują stworzenie systemu hybrydowego, łączącego transport konny z busami. Zgodnie z tym założeniem wozy dowiozą gości do Wodogrzmotów Mickiewicza. Tam natomiast czekać będą na nich ekologiczne busy, które dokończą kurs na Włosienicę. Końcowy odcinek nad samo Morskie Oko wciąż trzeba będzie przejść na własnych nogach.

Tatrzański Park Narodowy zakupił już cztery pojazdy o napędzie elektrycznym. Ponadto podpisano umowę gwarantującą dostarczenie 16 kolejnych egzemplarzy. Jak przekazał dyrektor TPN, nowe maszyny mają dotrzeć pod Tatry w czerwcu 2027 roku.

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Zaimponujesz nam, ale dopiero od 8/10
Pytanie 1 z 10
Uzupełnij poprawną liczbą: W Polsce funkcjonuje ??? międzynarodowych portów lotniczych użytku publicznego
Źródło: TPN skrócił trasę nad Morskie Oko. Konie już nie dowożą do Włosienicy