Tłumy nad Bałtykiem i potężne zyski hotelarzy. Turyści zmieniają jednak swoje przyzwyczajenia

2026-08-31 13:03

Końcówka lata wcale nie oznacza pustek na wybrzeżu. Północna Izba Gospodarcza opublikowała zestawienie tegorocznych wyników branży turystycznej i jasno wskazuje na ogromny sukces. Nadmorskie obiekty noclegowe pękały w szwach, przyciągając wczasowiczów z najdalszych zakątków Polski oraz sąsiednich państw. Odpoczynek nad polskim morzem zyskał nowy charakter i przeistoczył się w niezwykle popularny wariant szybkich wypadów weekendowych.

Podsumowanie wakacji nad Bałtykiem
Autor: Shutterstock

Polskie morze tętni życiem cały rok. Sukces branży turystycznej

Właściciele biznesów nadmorskich zgodnie przyznają fakt zacierania się dotychczasowych ram czasowych wakacyjnych wyjazdów.

– To był bardzo dobry sezon. Nad morzem nie ma już jednak tak wyraźnych granic sezonowych. Turystów nadal nad morzem jest sporo. Widzimy wielkie zainteresowanie kurortami turystów z zagranicy, ale także naszych krajowych wybierających np. Świnoujście, Kołobrzeg czy Pobierowo. Na pewno najważniejszym wydarzeniem sezonu było otwarcie Hotelu Gołębiewski – zaznacza Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Bardzo wysokie wyniki zanotowane podczas wiosennej majówki oraz wyjątkowo ciepłego czerwca zwiastowały znakomitą frekwencję w kolejnych miesiącach. Lipiec i sierpień potwierdziły te przypuszczenia i zagwarantowały obłożenie na wysokim poziomie, nawet mimo niesprzyjającej aury. Wczasowicze coraz rzadziej polują wyłącznie na słońce, a bardziej cenią specyficzny klimat i wysoki standard, których próżno szukać w obleganych kurortach na południu Europy.

– U nas nie musi być zawsze tylko słonecznie. Nasza specyfika korzysta z tego, że mamy zmienną pogodę, ale wysoką jakość hoteli, atrakcje związane ze SPA i Wellness, ale też dużo dodatkowych atrakcji w kurortach np. oceanaria, muzea, parki rozrywki czy wreszcie Hossoland, którego drugi sezon był zdecydowanie bardziej udany. Nasza turystyka może już konkurować z tym, co znamy z Europy. Rozmawiając z hotelarzami właściwie nie słyszałam narzekań, można więc stwierdzić, że jest dobrze – mówi Hanna Mojsiuk. – Mamy modę na Polskę i modę na wypoczynek nad Bałtykiem – dodaje.

Otwarcie Hotelu Gołębiewski przyciągnęło tłumy na wybrzeże

Uruchomienie ogromnego kompleksu wypoczynkowego było z pewnością najszerzej komentowanym wydarzeniem minionego lata. Potężny obiekt błyskawicznie stał się niezwykle popularny i wywołał dyskusje wśród gości z całego kontynentu.

– Na pewno wielu turystów zwracało uwagę na Hotel Gołębiewski, o którym mówiła cała Europa i co napędziło ruch nad Bałtykiem. Musimy jednak pamiętać, że naszej marki nie buduje jeden obiekt. Jeden turysta wybierze ten wielki hotel, a inny będzie szukać kameralnego pensjonatu. Różnorodność przyciąga nad Bałtyk – podkreśla Mojsiuk.

Kołobrzeg, Świnoujście i Międzyzdroje wciąż królują. Nowe miejscowości zyskują popularność

Niezmiennie największy ruch turystyczny generowały tradyjne ośrodki wakacyjne takie jak Międzyzdroje, Świnoujście oraz Kołobrzeg. Zestawienie najchętniej odwiedzanych miejsc zyskało jednak zupełnie nowych przedstawicieli.

– Oczywiście Świnoujście, Międzyzdroje i Kołobrzeg, ale do tej listy dopisujemy szturmem podbijające rynek Pobierowo i mniejsze kurorty, które przyciągają turystów szukających kameralnego wypoczynku. Tutaj widziałem wielu turystów choćby w Dźwirzynie, Pogorzelicy czy Rewalu – mówi Kamil Pyclik, prezes PIG w Świnoujściu.

Kilkudniowe wyjazdy nad Bałtyk wypierają tradycyjne urlopy

Sposób spędzania wolnego czasu na wybrzeżu przechodzi wyraźną transformację. Turyści systematycznie rezygnują z czternastodniowych turnusów, decydując się raczej na bardzo krótkie i niezwykle intensywne pobyty.

– Nad morze lubimy jeździć częściej, ale na krótkie wypady. Rzadko zdarza się, że ktoś przyjeżdża na dwa tygodnie, a częściej mamy gości od czwartku do niedzieli. Rezerwacji najwięcej jest na lipiec, a od długiego sierpniowego weekendu liczba powoli spada – mówi Grzegorz Dobosz, właściciel hotelu Hamilton w Świnoujściu.

Nowoczesne trasy szybkiego ruchu i autostrady znacząco skracają czas dojazdu, co bardzo ułatwia podróżowanie osobom z głębi kraju oraz gościom z sąsiednich państw.

Prywatne apartamenty przejmują rynek noclegowy

Baza turystyczna północnej Polski ulega ciągłym modyfikacjom. Samodzielne lokale przeznaczone na krótki wynajem zyskują obecnie potężną przewagę w nadmorskiej branży noclegowej.

– Podaż apartamentów na wynajem w dużych kurortach turystycznych mocno wzrosła, bo inwestycji jest dużo, są oddawane do użytku, a nie wszystkie są sprzedawane prywatnym inwestorom. Te bez swoich stałych właścicieli zwykle trafiają na wynajem i pracują na siebie w sezonie i po sezonem. Apartamenty stają się nie tylko sposobem na weekend, ale także na dłuższe wypady rodzinne – tłumaczy Mirosław Król, ekspert rynku nieruchomości.

Jesień nie zatrzymuje turystów. Hotele notują doskonałe wyniki we wrześniu

Kalendarzowe lato dobiega końca, ale obiekty noclegowe absolutnie nie pustoszeją. Północna Izba Gospodarcza informuje o utrzymaniu się wrześniowego obłożenia miejsc na poziomie osiemdziesięciu procent, a niektóre placówki mogą pochwalić się nawet lepszymi statystykami.

Przedsiębiorcy działający na wybrzeżu nie spodziewają się szybkiego spowolnienia. Zgodnie deklarują gotowość na przyjęcie gości w kolejnych miesiącach, licząc na sprzyjające warunki atmosferyczne i przekształcenie polskich plaż w atrakcyjną, całoroczną destynację wypoczynkową.

Źródło: Północna Izba Gospodarcza

Quiz. Co jest "naj" nad Bałtykiem?
Pytanie 1 z 10
Najwyższa latarnia morska w Polsce znajduje się...
Dwa oblicza jednej plaży
Źródło: Tłumy nad Bałtykiem i potężne zyski hotelarzy. Turyści zmieniają jednak swoje przyzwyczajenia