Szokujące stawki za urlop w Polsce. Wczasy na Mazurach kosztują więcej niż wyjazd do Egiptu

2026-06-17 17:37

Kiedyś zagraniczne wyjazdy urlopowe uchodziły za synonim luksusu, na który mogli pozwolić sobie nieliczni. Obecnie trendy rynkowe uległy drastycznemu odwróceniu. Zestawienia ofert turystycznych dowodzą, że spędzenie tygodnia nad Morzem Bałtyckim lub w krainie wielkich jezior to często wydatek przewyższający wycieczkę do Turcji, Egiptu czy też Chorwacji. Tegoroczne cenniki budzą ogromne zdumienie wśród podróżujących.

Wakacje w Polsce droższe od zagranicy. Ceny noclegów w hotelu Gołębiewski w Pobierowie

Osoby decydujące się na spędzenie urlopu w ojczyźnie muszą przygotować bardzo pojemne portfele. Koszty zakwaterowania w popularnych rodzimych kurortach poszybowały w górę do pułapów, o których nikt by jeszcze niedawno nie pomyślał.

Uwagę opinii publicznej przyciąga przede wszystkim potężny hotel Gołębiewski w nadmorskim Pobierowie. Ten gigantyczny obiekt jest w stanie pomieścić równocześnie przeszło dwa tysiące wczasowiczów. Wynajęcie tam pokoju w lipcowym szczycie sezonu to potężny wydatek.

Za siedem dni pobytu we dwoje pod koniec lipca trzeba tam zapłacić od 9 do nawet 10 tysięcy złotych, a chętnych na taki wypoczynek absolutnie nie brakuje.

Tygodniowy wyjazd do Pobierowa czy Grecji? Zaskakujące oferty biur podróży

Dysponując tak zawrotną kwotą, można swobodnie zaplanować zagraniczną podróż z zapewnionym transportem oraz pełnym wyżywieniem.

Agencje turystyczne proponują za analogiczne pieniądze luksusowe wypady do Grecji, Chorwacji albo na słoneczny Cypr. Co niezwykle istotne, w cenie takiego wyjazdu mieści się już bilet lotniczy, a przecież podróżowanie nad polskie morze wymaga osobnego sfinansowania dojazdu.

To doskonale obrazuje, jak radykalnie na przestrzeni lat przeobraził się sektor usług turystycznych.

Stach Japycz i jego mądrości w “Ranczu”. Spróbuj dokończyć w quizie najsłynniejsze powiedzonka bywalca ławeczki!
Pytanie 1 z 10
Do kogo powidział to Japycz? "Królowo złota, Szeherezado moja!”?

Ceny noclegów na Mazurach zwalają z nóg. Mrągowo i Mikołajki deklasują Egipt

Miano absolutnego lidera w kwestii wysokich kosztów dzierżą aktualnie Mazury. Jak pokazują statystyki zgromadzone przez serwis Rankomat.pl, właśnie w tym regionie opłaty za kwatery osiągają najwyższy pułap w całej Polsce.

Para planująca spędzić sześć nocy w mrągowskim apartamencie (z wliczonym śniadaniem) musi liczyć się z wydatkiem rzędu 2421 zł. W sąsiednich Mikołajkach stawki są zbliżone – zapłacimy tam średnio 2402 zł.

Przyrównując to do zagranicy, identyczny format relaksu kosztuje:

- w Egipcie zaledwie 1165 zł;

- w Turcji to koszt 1414 zł;

- na włoskiej Sycylii uszczupli portfel o 1728 zł.

Kalkulacja jest prosta: wyjazd na mazurskie jeziora pochłonie nawet dwukrotnie więcej środków niż urlop w upalnym Egipcie.

Rodzinny apartament w Ustce. Koszty zbliżone do wypoczynku na Sycylii

Wysokie cenniki to domena nie tylko Krainy Wielkich Jezior. Również obiekty zlokalizowane nad polskim morzem ścigają się stawkami z renomowanymi celami zagranicznymi.

Czteroosobowa rodzina chcąca wynająć apartament w Ustce wyda na ten cel średnio 2316 zł. To kwota w zasadzie identyczna jak w przypadku Egiptu. Do sycylijskich wakacji brakuje tu już zaledwie ułamka tej sumy.

Jeszcze silniejsze zdziwienie spotka turystów celujących w obiekty hotelowe. W tym segmencie ojczyste kurorty bywają znacznie bardziej kosztowne od najchętniej wybieranych światowych destynacji urlopowych.

Hotel trzygwiazdkowy w Mrągowie. Wydatek przewyższający Wyspy Kanaryjskie i Chorwację

Dysproporcje te najbardziej uderzają w przypadku obiektów o standardzie trzech gwiazdek. Rozliczenie siedmiodniowego urlopu dla pary z dwojgiem dzieci w mrągowskim hotelu to potężny koszt sięgający aż 6266 zł. W tym samym czasie w Egipcie podobnej klasy ośrodek wyceni swoje usługi na zaledwie 3119 zł.

Taniej niż na mazurskich jeziorach odpoczniemy też chociażby w Turcji, w Chorwacji, na Wyspach Kanaryjskich oraz na Sycylii. Jeszcze nie tak dawno zestawianie tych rynków w ten sposób wydawałoby się całkowicie absurdalne.

Koszty pracy i brak wielkich kompleksów. Dlaczego polskie kurorty są tak drogie?

Analitycy rynku turystycznego diagnozują kilka głównych czynników tego zjawiska. Zalicza się do nich przede wszystkim rosnące obciążenia pracownicze oraz coraz wyższe nakłady na utrzymanie samych budynków noclegowych. Niemałą rolę odgrywa też skromniejsza infrastruktura hotelowa w porównaniu z państwami, dla których turystyka to główna gałąź gospodarki.

Turcja, Grecja czy też Egipt od wielu dekad stawiają potężne ośrodki, ukierunkowane na wypoczynek o charakterze masowym. W naszym kraju budowa takich kompleksów postępuje znacznie wolniej, a dodatkową przeszkodą niezmiennie pozostaje kapryśna pogoda.

Tanie wakacje nad Bałtykiem i na Mazurach. Jak uniknąć wysokich rachunków za urlop?

Eksperci uczulają, aby podczas planowania nie skupiać się tylko i wyłącznie na samej cenie za łóżko. Wybierając podróż poza granice kraju, należy uwzględnić w budżecie przeloty, transport z lotniska do hotelu oraz bieżące, lokalne wydatki na miejscu.

Z drugiej strony istotne cięcia kosztów gwarantuje elastyczność w doborze dat, szukanie niszowych miejscowości czy po prostu rezerwacja urlopu na czas poza głównym pikiem turystycznym.

Specjaliści są zgodni: obecny sezon letni będzie dla wielu Polaków bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Statystyki potwierdzają, że wycieczka na drugi koniec Europy bywa dużo bardziej opłacalna niż wyjazd na Pomorze czy Mazury.

Sezon nad Bałtykiem nie kończy się z nadejściem jesieni
Źródło: Szokujące stawki za urlop w Polsce. Wczasy na Mazurach kosztują więcej niż wyjazd do Egiptu