- W polskich szkołach szykują się spore zmiany, które mają zrewolucjonizować dotychczasowe podejście do oceniania.
- Zamiast skupiać się wyłącznie na tradycyjnych stopniach, nauczyciele będą przyglądać się, jak uczeń radzi sobie na co dzień.
- Dowiedz się, od kiedy to innowacyjne narzędzie stanie się obowiązkowe i jaki będzie miało wpływ na pomoc dzieciom.
Koniec z patrzeniem tylko przez pryzmat sprawdzianów
Stopnie uzyskiwane ze sprawdzianów i kartkówek to stały element edukacji, jednak nie pokazują one pełnego obrazu możliwości ucznia. Często zdarza się, że dzieci zmagają się z problemami w kontaktach rówieśniczych czy trudnościami edukacyjnymi, których zwykłe oceny nie są w stanie wychwycić. Rozwiązaniem ma być właśnie ocena funkcjonalna. Począwszy od roku szkolnego 2026/2027, kadra pedagogiczna otrzyma nowe narzędzie, które pozwoli na kompleksową analizę sytuacji ucznia, biorąc pod uwagę jego zachowanie, relacje z innymi i ewentualne trudności.
Na czym polega ocena funkcjonalna ucznia?
Mimo swojej nazwy, nie oznacza to wprowadzenia nowych stopni od 1 do 6 w e-dzienniku. Celem jest stworzenie dokładnej charakterystyki, opisującej funkcjonowanie danego ucznia. Taki opis ma ułatwić diagnozę problemów i dopasowanie odpowiedniego wsparcia. To znaczący krok naprzód w polskim szkolnictwie. Odejście od oceniania wyłącznie wiedzy teoretycznej pozwoli na szersze spojrzenie na potrzeby i trudności dziecka w szkolnej codzienności.
Dla kogo nowa ocena będzie obowiązkowa?
Wprowadzenie oceny funkcjonalnej nie będzie oznaczało obowiązku jej stosowania wobec wszystkich uczniów. Według zapowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej, wykorzystanie tego narzędzia będzie z reguły dobrowolne. Przewidziano jednak istotny wyjątek. Od 1 września 2026 roku ocena ta będzie niezbędna dla uczniów, którzy zostaną skierowani do poradni psychologiczno-pedagogicznej przed uzyskaniem stosownego orzeczenia.
Ocena funkcjonalna przyspieszy wsparcie dla uczniów
Głównym założeniem nowości jest szybsze identyfikowanie problemów przez szkoły i podejmowanie odpowiednich kroków zaradczych. W rzeczywistości szkolnej przełoży się to na dostosowanie metod nauczania dla uczniów z trudnościami lub wdrożenie działań integrujących dla dzieci mających problemy w relacjach społecznych. Warto zaznaczyć, że nowa ocena nie wyklucza tradycyjnego systemu oceniania i nie zastąpi stopni. Będzie to dodatkowe narzędzie, pokazujące szerszy kontekst radzenia sobie w szkole. Czas pokaże, na ile to rozwiązanie faktycznie usprawni pomoc uczniom. Niewątpliwie jednak, od września szkoły będą miały możliwość oceny dzieci pod wieloma względami, a nie tylko na podstawie wyników z testów.