Przerażające zgłoszenie na policji. Na biurku położyły odciętą głowę

2026-07-15 11:47

Policjanci z Trzemeszna przeżyli prawdziwy szok, gdy na komisariacie pojawiły się dwie kobiety ze świeżo odciętą głową ptaka. Zgłosiły one zabicie chronionego drapieżnika przez hodowcę gołębi. Po wielomiesięcznym dochodzeniu 62-letni mieszkaniec okolicy usłyszał poważne zarzuty.

policja
Autor: Pablopicasso/ Shutterstock policja

Do niecodziennego incydentu doszło na początku 2026 roku. Pod koniec stycznia w progi komisariatu w Trzemesznie zawitały dwie okoliczne mieszkanki, które postanowiły poinformować stróżów prawa o drastycznym czynie wymierzonym w zwierzęta.

Funkcjonariusz dyżurny doznał sporego wstrząsu podczas przyjmowania tego zgłoszenia. Kobiety wręczyły mu bowiem świeżo uciętą głowę drapieżnika. Według ich relacji, na własne oczy widziały, jak pewien lokalny hodowca gołębi złapał jastrzębia, po czym brutalnie pozbawił go życia.

Mundurowi natychmiast spisali zawiadomienie i przejęli nietypowy dowód rzeczowy. Następnie udali się na posesję wskazanego mężczyzny, gdzie dokładnie przeszukali teren i dokonali niezbędnych oględzin.

Biegły ornitolog nie miał wątpliwości: to rzadki jastrząb gołębiarz

Odcięty fragment ciała ptaka został niezwłocznie przekazany specjaliście z dziedziny ornitologii. Wyniki specjalistycznych badań potwierdziły, że makabryczne znalezisko to głowa młodego jastrzębia gołębiarza (Accipiter gentilis), który wykluł się zaledwie rok wcześniej, w 2025 r. Warto zaznaczyć, że w naszym kraju ten konkretny ptak podlega absolutnej i ścisłej ochronie prawnej.

Kiedy na biurko Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie trafiła ekspertyza, śledczy podjęli decyzję o pociągnięciu sprawcy do odpowiedzialności.

Pod koniec czerwca 2026 roku przed oblicze organów ścigania wezwano 62-letniego mieszkańca gminy Trzemeszno. Mężczyźnie przedstawiono zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, oparty na przepisach ustawy o ochronie zwierząt.

Podejrzany konsekwentnie twierdzi, że jest niewinny i stanowczo odmówił składania jakichkolwiek zeznań w tej sprawie.

Nawet 5 lat za kratkami za zabicie jastrzębia

Polskie prawo surowo karze za uśmiercenie jastrzębia gołębiarza, jako gatunku będącego pod całkowitą ochroną. 62-latkowi grozi pobyt w więzieniu od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Dodatkowo wymiar sprawiedliwości ma prawo nałożyć na niego gigantyczną karę finansową na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – kwota ta może wahać się od 10 tysięcy do astronomicznych 10 milionów złotych.

Stróże prawa apelują i przypominają, że jastrząb gołębiarz znajduje się pod rygorystyczną ochroną gatunkową. Jakiekolwiek działania wymierzone w te ptaki, takie jak zabijanie, łapanie, straszenie, więzienie w klatkach czy dewastowanie ich miejsc lęgowych, są surowo wzbronione i niosą za sobą poważne konsekwencje prawnokarne.

Śledczy wciąż pracują nad tą sprawą, a policyjne dochodzenie pozostaje w toku.

Gabrysia chciała od niego uciec, ale nie zdążyła. Dominik jej nie pozwolił | Pokój ZBRODNI
Źródło: Przerażające zgłoszenie na policji. Na biurku położyły odciętą głowę