Dziki opanowały polskie miasto. Dramatyczna ucieczka 8-latki w centrum uzdrowiska

2026-04-10 10:59

W Świeradowie-Zdroju dzikie zwierzęta na dobre opanowały ulice, wzbudzając strach wśród lokalnej społeczności. Jak donosi serwis eluban.pl, w centrum miasta doszło do mrożącej krew w żyłach sytuacji - rozwścieczona locha ruszyła w pościg za 8-letnim dzieckiem. Mieszkańcy uzdrowiska coraz bardziej obawiają się o własne bezpieczeństwo.

Dziki coraz śmielsze w uzdrowisku. 8-latka uciekała przed rozwścieczoną lochą

i

Autor: screen eluban.pl/Facebook/ Pexels.com

Agresywny dzik gonił 8-latkę w Świeradowie-Zdroju

Do dramatycznych wydarzeń doszło na ulicy 11 Listopada w samym sercu Świeradowa-Zdroju. Serwis eluban.pl poinformował, że rozwścieczona locha nagle rzuciła się w pościg za małą dziewczynką. Zwierzęta leśne z coraz większą śmiałością spacerują po miejskich chodnikach, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla przechodniów. Całą sytuację potwierdziła siostra zaatakowanego dziecka, która z przerażeniem obserwowała ten incydent.

- Proszę zamieścić te zdjęcia ku przestrodze. Dziś moja 8-letnia siostra z krzykiem uciekała do domu, gdy zaczęły ją gonić

- przekazała pani Aleksandra w rozmowie z portalem eluban.pl. Obecność dzikiej zwierzyny w uzdrowisku to narastający i bardzo uciążliwy kłopot. Ssaki te całkowicie zignorowały obecność ludzi i o każdej porze dnia plądrują ulice w poszukiwaniu pożywienia, niszcząc przy okazji zieleń miejską oraz wywracając kubły z odpadami.

Mieszkańcy Świeradowa-Zdroju są zdesperowani. Apele nie działają

Specjaliści ostrzegają, że w okresie wiosennym prawdopodobieństwo groźnych incydentów drastycznie wzrasta. Właśnie wtedy samice opiekują się swoim potomstwem i bywają niezwykle agresywne. Warchlaki rodzą się zazwyczaj pomiędzy marcem a majem, dlatego najdrobniejsza próba skrócenia dystansu do stada jest przez matki traktowana jako bezpośredni atak.

-Populacja jest już tak duża... myślę, że chyba same apele do mieszkańców to już za mało i niewiele pomogą. Zagrażają fizycznie przechodniom, swoją obecnością w ciągu nocy, ale coraz częściej już i za dnia. W centrum, w parkach i na osiedlach są wszędzie. Ostatnio całe rodzinki wraz z młodymi warchlakami spacerują w centrum

- napisała w sieci jedna z zaniepokojonych kobiet. Opracowanie skutecznej strategii walki z tym zjawiskiem jest dużym wyzwaniem. Postawienie ogrodzenia wokół całego miasta jest fizycznie niewykonalne, natomiast użycie środków chemicznych bądź odstraszaczy dźwiękowych w terenie zabudowanym nie wchodzi w grę. Z kolei decyzja o ewentualnym odstrzale redukcyjnym budzi potężny sprzeciw społeczny, o czym świadczą chociażby wcześniejsze wydarzenia z warszawskiego Bemowa.

Dlaczego dziki opanowują polskie miasta?

Przedstawiciele fundacji WWF tłumaczą, że migracja dzików w pobliże ludzkich osad wynika bezpośrednio z kurczenia się ich naturalnych siedlisk, co jest efektem dynamicznej urbanizacji oraz rozbudowy infrastruktury drogowej. W aglomeracjach zwierzęta te z łatwością zdobywają pokarm. Pozostawione resztki, wyrzucane śmieci czy otwarte wiaty śmietnikowe stanowią dla nich idealną stołówkę. Celowe dokarmianie dzików wyłącznie potęguje ten kryzys, ponieważ kolejne pokolenia uczą się, że obszar zabudowany gwarantuje im łatwy posiłek.

Władze Świeradowa-Zdroju ostrzegają przed dokarmianiem dzików

Już w minionym roku samorządowcy ze Świeradowa-Zdroju rozesłali do lokalnej społeczności oficjalne komunikaty, w których prosili o zaprzestanie dokarmiania dzikich ssaków. Urzędnicy wielokrotnie zaznaczali, że takie praktyki przynoszą zwierzętom zdecydowanie więcej szkody niż pożytku.

- Nie dokarmiaj dzików! To im szkodzi! (...) Przyzwyczajają się do łatwego jedzenia i tracą naturalny instynkt do szukania pokarmu w lesie. Stają się coraz bardziej śmiałe i podchodzą bliżej domów, co może być niebezpieczne. (...) Pamiętaj - najlepszą pomocą dla dzikiej przyrody jest jej niezakłócanie. (...) -

Władze przypominały w swoim apelu, że zwierzęta zdążyły już doszczętnie zdemolować miejskie pole do minigolfa.

Jak reagować na spotkanie z dzikiem w mieście?

Zarówno pracownicy Lasów Państwowych, jak i eksperci od ochrony środowiska podkreślają, że dzik niezmiernie rzadko inicjuje atak bez wyraźnego powodu i zazwyczaj sam wybiera ucieczkę. Fundamentem bezpieczeństwa jest jednak nasza odpowiednia reakcja w sytuacji stresowej. O czym należy pamiętać, gdy na naszej drodze stanie to dzikie zwierzę?

  • Zachowaj zimną krew: Unikaj krzyków oraz gwałtownego wymachiwania rękami.
  • Zrezygnuj ze skracania dystansu: Pod żadnym pozorem nie zbliżaj się do warchlaków, ponieważ locha w akcie obrony błyskawicznie zaatakuje.
  • Wycofaj się w ciszy: Nigdy nie rzucaj się do panicznego biegu, lecz powoli opuść teren.
  • Zadbaj o zwierzęta domowe: Zawsze wyprowadzaj swojego psa na smyczy, co uchroni obie strony przed niebezpiecznym starciem.
  • Zakaz karmienia: Absolutnie nie rzucaj w stronę stada żadnych resztek jedzenia.

Co robić w przypadku ataku dzika?

Chociaż takie incydenty należą do rzadkości, każdy powinien znać podstawowe zasady przetrwania. Organizacja WWF przypomina, że sygnałem ostrzegawczym przed atakiem jest zawsze głośne sapanie. Pracownicy Nadleśnictwa Szczecinek podpowiadają krok po kroku, jak zachować się w momencie, gdy zwierzę ruszy w naszą stronę.

- Jeśli już znajdziemy się w sytuacji, kiedy zwierzę zaczyna biec w naszą stronę, wystarczy zejść mu z drogi. Dziki nie są zwrotne. Żeby zawrócić, muszą zahamować i dopiero zmienić kierunek biegu. W ten sposób można zyskać przewagę, by ratować się ucieczką

Jak instruują leśnicy, w sytuacji bezpośredniego starcia najskuteczniejszą metodą jest gwałtowny odskok w bok w ułamku sekundy. Warto również rozejrzeć się za bezpiecznym schronieniem, wskakując na wyższe wzniesienie lub chowając się za masywnym ogrodzeniem, gdzie rozjuszony dzik nie zdoła nas dosięgnąć.

Źródło: Dziki opanowały polskie miasto. Dramatyczna ucieczka 8-latki w centrum uzdrowiska