Spis treści
Robert Lewandowski z osłoną na twarzy
Od kilku tygodni Robert Lewandowski występuje na boiskach w charakterystycznej, czarnej masce. O ile kibice śledzący na co dzień mecze FC Barcelony znają powód, o tyle osoby oglądające piłkę nożną okazjonalnie, w tym podczas niedawnych baraży o awans do mistrzostw świata w 2026 roku, mogły czuć się zaskoczone. Pojawienie się napastnika w osłonie przypominającej maskę Zorro nie ma oczywiście związku ze zmianą wizerunku ani z żadnym żartem. Za wszystkim stoją kwestie zdrowotne i konieczność ochrony twarzy przed kolejnymi kontuzjami.
ZOBACZ TAKŻE: Robert Lewandowski żegna się z kadrą po porażce ze Szwecją? Ten zagadkowy wpis wywołał burzę
Powód noszenia maski przez Lewandowskiego
Konieczność gry w specjalnej osłonie to efekt kontuzji, jakiej polski napastnik nabawił się w drugiej połowie lutego. Po przeprowadzonych badaniach zdiagnozowano u niego złamanie kości po wewnętrznej stronie lewego oczodołu. To właśnie czarna maska pozwoliła Lewandowskiemu na szybki powrót do gry, zarówno w barwach FC Barcelony, jak i w kluczowych meczach reprezentacji Polski w eliminacjach do mundialu w 2026 roku. Sam zawodnik przyznaje jednak, że gra w takim zabezpieczeniu nie należy do najbardziej komfortowych i potrafi przeszkadzać na boisku. Nie wiadomo jeszcze, jak długo kapitan kadry będzie musiał korzystać z tego rozwiązania.
Brak awansu na mistrzostwa świata
Pewne jest, że nie zobaczymy Roberta Lewandowskiego – w masce czy bez – na najbliższych mistrzostwach świata w 2026 roku. Wielu liczyło, że turniej w Ameryce Północnej będzie pożegnaniem wybitnego napastnika. Szanse na awans prysły jednak 31 marca po porażce ze Szwecją na Strawberry Arena w Sztokholmie w decydującym meczu barażowym. Oznacza to, że po raz pierwszy od 2014 roku na mistrzostwach świata zabraknie reprezentacji Polski.