Spis treści
Detektyw Harry Hole nie miał dotąd łatwego życia na ekranie, wystarczy przypomnieć sobie (zasłużenie) zmiażdżony przez krytyków film "Pierwszy śnieg" (2017) z Michaelem Fassbenderem w roli głównej. Nic zatem dziwnego, że do serialu Netflixa, o jakże kreatywnym tytule "Harry Hole", miłośnicy kryminału podchodzili jak do jeża. Tymczasem stała się rzecz niesamowita - serial dowiózł. Choć nie tak, jak mógłby sugerować jego wynik w Rotten Tomatoes.
"Harry Hole" - o czym opowiada serial?
Harry Hole to kontrowersyjny detektyw, który na swojej robocie (ściganiu zwyrodnialców) zna się pierwszorzędnie, ale na tym kończą się jego życiowe osiągnięcia. Prywatnie mu się nie układa, a głowę zaprzątają demony przeszłości. Nie pomaga też "kumpel" po fachu, który działa po zupełnie innej stronie prawa.
W roli głównej występuje Tobias Santelmann, którego niedawno mogliśmy oglądać w innym kryminale, "Veronika". Na ekranie, w roli współpracownika-przeciwnika Toma Waalera, partneruje mu Joel Kinnaman - gwiazdor "Altered Carbon" i "The Suicide Squad". Szeregi obsady zasilają również:
- Pia Tjelta jako Rakel Fauke,
- Maxime Baune Bochud jako Oleg Fauke,
- Ellen Helinder jako Beate Lønn,
- Anders Baasmo jako Bjarne Møller,
- Cato Skimten Storengen jako Bjørn Holm,
- Agnes Born jako Camilla Loen.
Twórcą serialu jest sam autor książki, Jo Nesbø, co z gruntu dobrze mu wróżyło. Netflix też wierzy w sukces tego przedsięwzięcia, gdyż oficjalny opis fabuły brzmi następująco:
W pierwszym sezonie Harry ściera się ze swoim odwiecznym wrogiem, skorumpowanym detektywem Tomem Waalerem. Balansując na cienkiej granicy między etyką a pragmatyzmem, musi rozwiązać sprawę seryjnego mordercy i doprowadzić Waalera przed oblicze sprawiedliwości, zanim będzie za późno.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Z Archiwum X" wraca w oparach skandalu. Komentarze są po prostu obrzydliwe
"Harry Hole" - czy warto obejrzeć nowy kryminał Netflixa?
"Harry Hole" został stosunkowo ciepło przyjęty przez krytyków, choć do arcydzieła mu daleko. Należy pamiętać, że wynik 100% pozytywnych not w Rotten Tomatoes nie jest wielkim wyczynem, gdy składa się na niego raptem siedem recenzji, a ocena pozytywna zaczyna się od 6/10 w górę - i właśnie tak, na obecną chwilę, wycenili serial polscy krytycy.
Nesbø i spółka wrzucili tu do kociołka niemal każdą kliszę kina policyjno-kryminalnego, a potem podlali obfitą porcją makabry. Ogląda się nieźle, aczkolwiek lepiej nie zastanawiać się za często nad logiką zdarzeń. Na plus soundtrack i ładnie poprowadzony wątek między Harrym i Olegiem - pisze Łukasz Muszyński, redaktor naczelny Filmwebu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Najlepsze seriale kryminalne. TOP 5 produkcji, obok których nie sposób przejść obojętnie
Źródło: Okrągłe 100 proc. pozytywnych ocen. Netflix wrzucił właśnie kryminał doskonały?
