Netflix - popularny serial znika z platformy zaledwie po jednym sezonie!

2021-05-06 9:33 Adam Bysiek
Netflix
Autor: Adam Bysiek / Radio ESKA ROCK Netflix

To jednak z nielicznych produkcji Netflix, która została niemalże natychmiast okrzyknięta mianem prawdziwej klęski artystyczno-finansowej. Niestety światowy gigant streamingu potwierdza informacje, z których wynika, że ten konkretny serial zniknie z platformy na stałe. Serial okazał się prawdziwym niewypałem pomimo, że w jego realizację zaangażowane spore środki finansowe. Produkcja była dostępna dla widzów zaledwie przez dwa miesiące.

Netflix i głowni decydenci serwisu streamingowego podjęli już konkretną decyzję w sprawie stosunkowo nowego serialu, który miał przyciągnąć rzesze widzów przed ekrany telewizorów. Niestety okazała się, że przyciągną, ale masę kłopotów.

Ferajna z Baker Street znika z Netflix

Ferajna z Baker Street znika z Netflix - to już pewna informacja, która z pewnością nie ucieszy tych, którym produkcja przypadła do gustu. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, tak brzmi stare przysłowie. W tym wypadku jest dokładnie tak samo - serial Ferajna z Baker Street okazał się prawdziwą porażką finansową, a to za sprawą wartości artystycznej, a raczej jej braku, jaką niesie za sobą gra aktorka - stwierdzają jednogłośnie krytycy.

Sexify - konkurs Netflix i Pani Tu Nie Stała

Seria z założenia miała być odpowiedzią na potrzeby rynku, który miał wręcz łaknąć, podobnej do finansowego hitu filmowego Enola Holmes, produkcji. Niestety w niedługim czasie po premierze serialu okazało się, że zamiast świętowania sukcesu Netflix był zmuszony ogłosić usunięcie Ferajny z Baker Street ze swojego multipleksu.

Ferajna z Baker Street - największa pomyłka Netflix

Serial Ferajna z Baker Street, to największa pomyłka Netflix - tak o produkcji wypowiadają się krytycy. Pomimo, że na ekranie mogliśmy zobaczyć Thaddea Graham jako Bea; Darci Shaw jako Jessie; Jojo Macari jako Billy; Mckell David jako Spike; Harrison Osterfield, seria poniosła spektakularną finansową klęskę. Donosi o tym Deadline, który pomimo źródeł w centrali Netflix nie jest w stanie jasno sprecyzować czy decyzja streamingowego potentata podyktowana jest względami finansowymi czy jednak oglądalnością. Takimi danymi właściciele platformy nigdy nie dzielili się z opinia publiczną, a więc wątpliwym jest aby tym razem zrobili odstępstwo od reguły. jedno jest pewne - Ferajny z Baker Street nie zobaczymy już nigdy.