Zdecydowanie w dzisiejszych czasach znacząco zmieniło się podejście ludzi do związków. O ile jeszcze do niedawna mówiło się o poliamorii jako o czymś najbardziej nietypowym w relacjach, co dla wielu i wiele jest niezgodne z przyjętą zasadą wchodzenia ludzi ze sobą w związku monogamiczne.
Obecnie sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Nie tylko poliamoria staje się czymś, o czym mówi się i pisze stosunkowo dużo, co natrafić można na informacje, dotyczące zupełnie innych typów związków. Z pewnością dotarły do Was wieści o pewnej pochodzącej z Japonii kobiece, która zdecydowała się poślubić postać AI, którą wygenerował dla niej ChatGPT. Swego czasu niezwykle głośno było również o mężczyźnie, który wziął ślub z dmuchaną lalką. Mało? Mamy teraz również przypadek poślubienia... psa - i to przez osobę związaną ze światem gitarowych brzmień.
Gitarzystka indie rockowej formacji wzięła ślub ze swoim psem z okazji 50. urodzin!
Mowa o niejakiej Jenny Lewis - amerykańskiej wokalistce, gitarzystce, autorce tekstów i aktorce. To ona wraz ze swoim kolegą po fachu, Blakem Sennettem, utworzyła w 1998 roku zespół Rilo Kiley, którego muzyka oscyluje wokół brzmienia indie rocka. O ile dyskografię grupy zamyka wydany w 2007 roku album Under the Blacklight, o tyle sama Lewis raptem trzy lata temu zaprezentowała krążek Joy'All.
Jednak to nie muzyka sprawiła, że o Jenny mówi teraz cały świat. Tak się akurat złożyło, że 8 stycznia artystka świętowała swoje 50. urodziny. Ta szczególna okazja, niespodziewanie, stała się dla niej okazją do zmiany swojego życiowego statusu. Jak poinformowała sama zainteresowana, tego dnia postanowiła również poślubić swojego... psa! Mowa o psiaku rasy cockapoo (mieszanka pudla i angielskiego Cocker Spaniela) o imieniu Bobby Rhubarb, o którym Lewis śpiewała w swoich utworach i o miłości do którego mówi otwarcie od lat.
W sieci można znaleźć zdjęcia z tej zaskakującej uroczystości - sprawdź je poniżej.