Zakk Wylde na temat sztucznej inteligencji. "Jest w porządku, ale nie zastąpi tego, co w głowie mają muzycy"

2026-02-12 12:56

Nie da się ukryć, że sztuczna inteligencja wkracza do świata muzyki coraz śmielej, ale czy jest w stanie zastąpić artystów? Zakk Wylde, lider formacji Black Label Society, postanowił zabrać głos w tej sprawie.

Zakk Wylde

i

Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Zakk Wylde na temat sztucznej inteligencji. Gitarzysta ma konkretne zdanie w tym zakresie 

Sztuczna inteligencja w muzyce przestała być jedynie technologiczną ciekawostką. Zdecydowanie coraz śmielej zaznacza ona swoje miejsce w tym świecie. Nic więc dziwnego, że w wywiadach artyści są regularnie pytani o swoje spojrzenie w temacie AI. W tej sprawie głos ostatnio zabrał Zakk Wylde, lider Black Label Society i gitarzysta Pantery. Muzyk uważa, że sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi "pierwiastka ludzkiego". 

Najlepsze zagraniczne albumy rock i metal 2025

Sztuczna inteligencja jest w porządku. To trochę tak, jakbyśmy siedzieli razem i mówili: "Hej, chłopaki, napiszcie piosenkę w stylu Black Sabbath". Pod tym względem niczym się to nie różni. Ale nigdy nie będziesz w stanie zastąpić tego, co rodzi się w głowie Ozzy'ego Osbourne'a, tego, co wychodzi z umysłu Tony’ego Iommiego, tego, o czym myśli Geezer Butler pisząc teksty, czy tego, jak Bill Ward podejdzie do bębnów w danym riffie i jaki zagra rytm. Bo kiedy dostajesz płytę swojego ulubionego artysty czy zespołu, dostajesz cząstkę ich samych. Tego nie da się zastąpić – wyjaśnił Wylde podczas sesji Q&A (pytań i odpowiedzi) w sklepie HMV w Londynie. 

Dodał, że z każdym zespołem jest tak samo. – Na tym właśnie polega piękno ludzkiego pierwiastka w muzyce – uargumentował gitarzysta. 

Wylde wyznał ponadto, że jest to świetne narzędzie do zabawy. Muzyk podał przykład połączenia twórczości Black Sabbath z Led Zeppelin. – Pamiętam, jak Ozzy usłyszał jeden z takich właśnie miksów. Zapytał mnie, czy to słyszałem. Odparłem, że tak i że jest to genialne. Chodziło o "Whole Lotta Love" z Ozzy’m śpiewającym "War Pigs", a potem, w trakcie solówki, wchodził Robert Plant. To było niesamowite. Chodziło o dobrą zabawę – podsumował wokalista i gitarzysta Black Label Society. 

Nowy album Black Label Society jest już na horyzoncie

Wiadomo już, że 27 marca 2026 ukaże się nowy studyjny album Black Label Society. Wydawnictwo będzie zatytułowane Engines of Demolition. Całość promuje utwór Name In Blood. Muzycy będą promować płytę w ramach europejskiej trasy koncertowej. W jej ramach formacja odwiedzi m.in. Polskę. Przypomnijmy, że Black Label Society będzie jednym z headlinerów nadchodzącej edycji Mystic Festivalu, który odbędzie się w Gdańsku. Zespół wystąpi 5 czerwca 2026. 

Oto najbardziej wyczekiwane rockowe i metalowe albumy w 2026: