Brandon Flowers chce rzucić muzykę?! Wokalista The Killers szczerze o poważnym kryzysie
Brandon Flowers to wokalista amerykańskiej formacji The Killers, który rozwija także karierę solową. Ostatnio udzielił on bardzo ciekawego wywiadu dziennikowi The Times. Wyznał w nim, że coraz częściej myśli o zakończeniu muzycznej działalności.
– Mój tata chodzi na wyprzedaże garażowe, kupuje ramy, zabiera je do domu i maluje. Nigdy w życiu nie miał pieniędzy, a jest szczęśliwszy ode mnie. Przechodzę teraz przez naprawdę trudny moment. Jak długo jeszcze chcę to robić, co to właściwie oznacza i po co w ogóle to robię? – powiedział Flowers.
Wokalista dodał, że po każdej zakończonej trasie koncertowej bez wyjątku choruje. – Wtedy myślę o Micku Jaggerze i pytam się samego siebie: co właściwie sprawia, że on wciąż wychodzi na scenę? Myślę, że chodzi o te potężne momenty podczas koncertów. Jak mógłbym tego nie chcieć? – dodał Brandon Flowers.
To nie pierwszy raz, kiedy wokalista mówi o kryzysie twórczym. Przypomnijmy, że w 2023 postanowił całkowicie porzucić gotowy już, syntezatorowy album The Killers, ponieważ uważał, że zgromadzony materiał nie jest wystarczająco autentyczny.
Brandon Flowers powraca z nowym solowym albumem
Wspomniane słowa Flowersa padły tuż przed premierą jego trzeciego solowego albumu Thrasher, który ma ukazać się na rynku 21 sierpnia 2026. Nad materiałem artysta ponownie współpracował z producentami Shawnem Everettem i Jonathanem Rado, zapraszając do nagrań czołowych muzyków związanych z Nashville m.in. 85-letniego Charliego McCoya, harmonijkarza znanego ze współpracy z Bobem Dylanem.
Płyta jest mocno inspirowana muzyką country, której Flowers słuchał w dzieciństwie z ojcem. Flowers zapewnił wcześniej, że ma w planach wydanie jeszcze jednego solowego materiału w niedalekiej przyszłości.