Wojna Anthony’ego Kiedisa z Mikiem Pattonem. Dlaczego lider Red Hot Chili Peppers nienawidził Faith No More?

2026-05-17 17:13

Spór między Anthonym Kiedisem a Mikiem Pattonem to jedna z najbardziej zaciętych wojen w historii muzyki alternatywnej. Wszystko zaczęło się od oskarżeń o kopiowanie stylu scenicznego, a zakończyło brutalną parodią i blokowaniem koncertów na całym świecie. Do dziś fani obu zespołów spierają się o to, kto w tym konflikcie zachował się gorzej.

Mike PAtton, Anthonuy Kiedis

i

Autor: Silvio Tanaka/Szymon Starnawski/ CC BY-SA 2.0
Najpiękniejsze rockowe ballady. Oto nasze TOP 10 najlepszych utworów

Teledysk do "Epic" i początek medialnej wojny o wizerunek

W 1990 roku na ekranach telewizorów pojawił się teledysk do utworu "Epic" grupy Faith No More, który błyskawicznie wyprowadził z równowagi lidera Red Hot Chili Peppers. Anthony Kiedis uznał, że młodszy kolega po fachu, Mike Patton, bezczelnie kopiuje jego sposób bycia na scenie, fryzurę oraz charakterystyczne, luźne szorty. Kiedis uważał miks rapowania, funkowego brzmienia i energicznych, niemal konwulsyjnych ruchów za swój własny, autorski pomysł na artystyczną tożsamość, który wypracował na klubowych scenach Los Angeles w latach 80.

W brytyjskiej prasie rockowej Kiedis nie gryzł się w język i otwarcie nazywał Pattona plagiatorem. Irytację potęgował fakt, że w tamtym momencie Faith No More odnosiło ogromne sukcesy komercyjne, a ich klipy puszczano w MTV niemal na okrągło. Frontman popularnych "Papryczek" czuł, że ktoś zabiera mu wypracowany wizerunek, zanim on sam zdążył wejść na sam szczyt popularności z płytą "Blood Sugar Sex Magik". Dla Kiedisa podobieństwo było tak uderzające, że nie potrafił przejść obok tego obojętnie, co zapoczątkowało trwający dekady konflikt.

Czy Mike Patton rzeczywiście ukradł styl lidera Red Hot Chili Peppers?

Druga strona sporu od początku odpierała te zarzuty, wykazując ich bezpodstawność. Mike Patton w wywiadach twierdził, że styl Red Hot Chili Peppers w ogóle go nie interesuje, a całe zamieszanie uznaje za absurd. Fani Pattona przypominali, że muzyk eksperymentował z rapem i metalem w swoim pierwszym zespole Mr. Bungle już w 1985 roku, kiedy był zaledwie 17-latkiem. Co więcej, Faith No More grało funk-metalowe numery jeszcze z poprzednim wokalistą, Chuckiem Mosleyem, więc oskarżenia o kradzież całego gatunku muzycznego wydawały się mocno naciągane.

Mój perkusista obejrzał ten teledysk i powiedział: "Koleś, on cię zrzyna". Obejrzałem to i pomyślałem: "Hej, to przecież ja!". To było bardzo uciążliwe – stwierdził Anthony Kiedis w trakcie rozmowy

Choć sprawa na kilka lat przycichła, muzycy nadal nie szczędzili sobie złośliwości w mediach. Patton w późniejszych latach nazywał Kiedisa zepsutą diwą i kpił z jego twórczości, określając ją mianem muzyki dla mamusiek. To, co zaczęło się od kłótni o fryzurę i sposób poruszania się na scenie, z czasem przerodziło się w otwartą wojnę biznesową, która realnie wpłynęła na losy obu formacji.

Anthony Kiedis wykorzystuje swoją władzę do blokowania Mr. Bungle

Prawdziwa eskalacja nastąpiła w 1999 roku, kiedy Red Hot Chili Peppers wydali swój wielki hit "Californication". W tym samym czasie poboczny projekt Pattona planował premierę płyty pod niemal identycznym tytułem "California". Wytwórnia Warner Bros., która opiekowała się oboma zespołami, uległa naciskom i opóźniła premierę albumu Pattona, aby nie robić konkurencji gwiazdom. Na tym się jednak nie skończyło, ponieważ Kiedis postawił organizatorom wielkich festiwali twarde ultimatum. Zapowiedział, że jego zespół nie wystąpi na żadnej imprezie, w której line-upie znajdzie się Mr. Bungle. W efekcie zespół Pattona został wyrzucony z prestiżowych tras, takich jak Big Day Out, co przełożyło się na ogromne straty finansowe i ostatecznie przyczyniło do rozpadu grupy.

Brutalna parodia w Pontiac i drwiny z uzależnienia Kiedisa

Odpowiedź Pattona była wyjątkowo ostra i nastąpiła podczas koncertu w Halloween, 31 października 1999 roku. Członkowie Mr. Bungle wyszli na scenę przebrani za muzyków Red Hot Chili Peppers i zaczęli w prześmiewczy sposób wykonywać ich największe przeboje, takie jak "Under the Bridge" czy "Scar Tissue". Patton w blond peruce parodiował głos Kiedisa, śpiewając kompletnie bezsensowne teksty, by obnażyć ich rzekomą prostotę. Gitarzysta Trey Spruance udawał Flea, przesadnie używając techniki slapu na basie, co miało ośmieszyć styl gry legendarnego muzyka.

Najbardziej kontrowersyjnym momentem wieczoru było jednak symulowanie wstrzykiwania sobie heroiny w ramię. Był to celowy i wyjątkowo bolesny atak w stronę Kiedisa, który przez lata zmagał się z ciężkim nałogiem. Co gorsza, pierwszy gitarzysta i przyjaciel lidera RHCP, Hillel Slovak, zmarł z powodu przedawkowania tego narkotyku w 1988 roku. Patton, uderzając w tak czuły punkt, pokazał, że w tej wojnie nie ma już żadnych świętości. Do dziś ten występ uznawany jest za jeden z najbardziej bezlitosnych aktów zemsty w historii rocka, który na zawsze zamknął drogę do jakiegokolwiek pojednania między artystami.

Galeria: Muzyka rockowa lat 90-tych - zagranica. Kultowe krążki z tego okresu

Red Hot Chili Peppers - jak dobrze znasz legendę funk rocka? QUIZ
Pytanie 1 z 10
Jak nazywał się pierwszy gitarzysta Red Hot Chili Peppers?