Dziwne zwyczaje Metalliki przed koncertem. Co robią muzycy, zanim wyjdą na scenę?

2026-05-15 10:45

Zanim Metallica uderzy w pierwsze riffy, za kulisami rusza cały rytuał. Strojenie gitar, rozgrzewka, skupienie, techniczne przygotowania i ten jeden utwór, który od dekad oznacza dla fanów tylko jedno: za chwilę zacznie się show.

Metallica w Warszawie

i

Autor: Szymon Starnawski
Eska Rock_Metallica w 2024 zarobiła najwięcej na koncertach w Warszawie. Dane nie pozostawiają złudzeń

Metallica przyjedzie do Chorzowa w ramach trasy M72 World Tour. Koncert na Stadionie Śląskim zaplanowano na 19 maja 2026 roku – to część europejskiej odsłony tournée, które promuje album "72 Seasons". Trasa ma charakter stadionowego widowiska, z charakterystyczną sceną ustawioną centralnie i tzw. "Snake Pit" w środku, dającym fanom widok 360 stopni

Zanim zabrzmi pierwszy riff

Metallica od lat ma jeden z najbardziej rozpoznawalnych koncertowych sygnałów startowych w historii rocka. Chodzi o "The Ecstasy of Gold" Ennia Morricone z filmu "Dobry, zły i brzydki". Zespół używa tego utworu jako wejścia na scenę od 1983 roku – dla fanów to niemal święty moment, po którym wiadomo, że zaraz zacznie się właściwe uderzenie. Za kulisami też nie ma przypadkowego chaosu. Przy tak ogromnej produkcji wszystko działa jak precyzyjna maszyna: techniczni dopinają instrumenty, ekipa sceniczna sprawdza każdy element, a muzycy przygotowują się do ponad dwugodzinnego wysiłku. W przypadku Metalliki mowa nie tylko o koncercie, ale o pełnym stadionowym spektaklu.

Pokój do strojenia i ostatnie minuty skupienia

Jednym z najbardziej znanych elementów koncertowego zaplecza Metalliki jest tzw. tuning room – miejsce, w którym muzycy rozgrywają się przed wyjściem na scenę. To tam mogą jeszcze złapać wspólny puls, przypomnieć sobie fragmenty utworów i wejść w koncertowy tryb. Ten rytuał jest dla fanów szczególnie ciekawy, bo pokazuje zupełnie inną twarz zespołu. Na scenie Metallica wygląda jak potężna, bezbłędnie działająca machina. Za kulisami to czterech facetów, którzy przed każdym występem muszą złapać koncentrację, energię i kontakt ze sobą nawzajem.

Hetfield i jego sposób skupienie przed wyjściem do ludzi

James Hetfield w ostatnich latach sporo mówił o emocjonalnej stronie koncertowania. Podczas rozmowy po pokazie dokumentu "Metallica Saved My Life" podkreślał, że scena jest dla niego miejscem szczególnym – paradoksalnie łatwiejszym niż codzienność, bo pozwala mu być autentycznym wobec fanów. Za potężnym głosem, mocną gitarą i stadionowym hukiem stoi człowiek, który przez lata uczył się radzić sobie z presją, słabościami i własną historią.

Rytuał, który znają miliony fanów

Najbardziej widowiskowy "zwyczaj" Metalliki nie dzieje się jednak w garderobie, lecz na oczach publiczności. Gdy z głośników płynie "The Ecstasy of Gold", stadion zwykle natychmiast reaguje. To nie jest zwykłe intro – to znak rozpoznawczy zespołu, część jego mitologii i moment, który wielu fanów nagrywa jeszcze przed pierwszym utworem. W Chorzowie ten efekt może być szczególnie mocny. Stadion Śląski od lat kojarzy się z wielkimi wydarzeniami, a Metallica należy do tych zespołów, które potrafią zamienić stadion w jedno ogromne, pulsujące morze ludzi.

Galeria: TOP 10 kawałków, które Metallica najczęściej gra na żywo