Taylor Momsen i Foo Fighters oddali hołd Mariah Carey. Jak do tego doszło?
Mariah Carey, jedna z najpopularniejszych wokalistek pop, w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku nagrała... album grunge'owy. Nie ujrzał on jednak światła dziennego, przynajmniej nie z jej wokalem. Chodzi o krążek Someone’s Ugly Daughter, który stworzyła w 1995. Ostatecznie wydawnictwo ukazało się na rynku za sprawą zespołu Chick, w którym śpiewała była współlokatorka Carey, Clarissa Dane.
Trzy dekady później utwory z tego albumu zostały przypomniane w trakcie tegorocznej gali MusiCares Person of the Year 2026, która odbyła się w Los Angeles Convention Center. Tym tytułem właśnie uhonorowana została Carey.
Z tej okazji na scenie pojawili się muzycy amerykańskiej formacji Foo Fighters, których wsparła Taylor Momsen, wokalistka The Pretty Reckless. Publiczność usłyszała dwie kompozycje: Love Is a Scam oraz Demented. A jak do tego wszystkiego doszło? Kulisy, w jednym z najnowszych wywiadów, zdradziła Momsen.
– Pat Smear [gitarzysta Foo Fighters - przyp. red.] zostawił mi wiadomość głosową, w której powiedział: "Mam najdziwniejszą prośbę i dotyczy ona Mariah Carey. Musisz do mnie zadzwonić". Nie słuchałam piosenek ani nie zagłębiałam się w nie dalej. Więc Pat mówi mi: "Pozwól, że wyślę ci, co chcemy zrobić, a ty mi odpisz. Powinniśmy to zrobić". Posłuchałam i pomyślałam, że na pewno jestem w stanie to zrobić – powiedziała, w rozmowie dla magazynu Vulture, wokalistka.
Warto wspomnieć, że Carey chciałaby, aby świat usłyszał album w oryginalnej wersji, z jej głosem. Kilka lat temu wokalistka odzyskała oryginalne taśmy. – Jestem tak wściekła, że jeszcze tego nie zrobiłam – powiedziała artystka w podcaście Las Culturistas. I dodała, że to naprawdę jest "dobry album". Tego nie może doczekać się także Momsen. – Świat by to pokochał. Może po naszym występie jej team w końcu zdecyduje się pociągnąć za spust i to wydać – dodała.
Nadchodzi nowy album Foo Fighters!
Wszystko na to wskazuje, że w 2026 na rynku ukaże się kolejny studyjny album od formacji Foo Fighters. W trakcie tegorocznego koncertu w Australii, Dave Grohl powiedział do publiczności, że następca But Here We Are (2023) jest już gotowy. – Skończyliśmy go nagrywać dosłownie kilka dni temu – zdradził frontman FF.
Spekuluje się w przestrzeni medialnej, że wydawnictwo mogłoby ujrzeć światło dzienne w kwietniu lub maju. Na ten moment musimy czekać na oficjalne potwierdzenie ze strony muzyków.