Ta gitara mogła zniszczyć przyjaźń Slasha i Joe Perry'ego (Aerosmith). "Przestał odbierać ode mnie telefony"

2026-02-26 15:00

Mało brakowało, żeby przyjaźń Slasha i Joe Perry'ego z Aerosmith legła w gruzach. Wszystko przez instrument. Historia dotyczy legendarnego Gibsona Les Paula z 1959 roku, który po latach tułaczki wrócił do Perry'ego w najbardziej filmowy sposób, jaki możecie sobie tylko wyobrazić.

Slash, Joe Perry

i

Autor: mat. prasowe, Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Ta gitara mogła... zniszczyć przyjaźń Slasha i Joe Perry'ego (Aerosmith). Dlaczego? 

Joe Perry to ikona amerykańskiego rocka, współzałożyciel i gitarzysta legendarnej formacji Aerosmith. W zespole grał praktycznie przez cały okres. Jednak w 1979 odszedł z formacji i powrócił do niej pięć lat później. 

Kiedy Perry opuszczał Aerosmith, był całkowicie spłukany. Dlatego też zdecydował się sprzedać kultową gitarę Tobacco Burst Les Paul z 1959. Zarobił na niej "tylko" 4,5 tys. dolarów. Piszemy "tylko", bo później wartość instrumentu drastycznie wzrosła. 

W połowie lat osiemdziesiątych gitarzysta Aerosmith chcial ją odzyskać. Nie wiedział jednak, gdzie szukać swojej dawnej własności. Później okazało się, że w jej posiadanie wszedł Slash z Guns N' Roses. – Brad Whitford [gitarzysta Aerosmith - przyp. red.] powiedział mi, że wie, gdzie jest ta gitara. Otworzył magazyn "Guitar Player", a tam była rozkładówka z kolekcją gitar Slasha. Na samym środku stał mój Les Paul z 1959 roku – przyznał Perry w nowym wywiadzie dla Guitar World

Slash skomentował słynną plotkę! Oto, jak naprawdę powstał riff do "Sweet Child O' Mine"

Slash nie chciał rozstać się z instrumentem, na którym grał chociażby w słynnym teledysku do November Rain. Pozostał nieugięty. Mimo tego, że przyjaźnił się z Perrym. Gitara okazała się więc kością niezgody. I mogła sprawić, że dobre relacje między muzykami dobiegną końca. 

Kiedy pytałem go o te gitarę, odpowiadał, żebym tego nie robił. Powiedziałem mu, że odkupię ją i zapłacę, ile będzie trzeba. Doszło do tego, że przestał odbierać ode mnie telefony, bo wiedział, że wciąż będę go prosił o tę gitarę. Nienawidził odmawiać, a ja zdałam sobie sprawę, że przez to mogę stracić przyjaciela. W końcu powiedziałem mu: "Słuchaj, więcej cię o to nie spytam. Tematu nie ma. To twoja gitara. To niszczy naszą przyjaźń, więc kończymy z tym" – dodał Perry.

Moment przełomowy nastąpił w 2000, kiedy to gitarzysta Aerosmith świętował swoje 50. urodziny. Muzyk szykował się do występu w swojej restauracji w South Boston. Wtedy nagle jego technik wręczył mu słynny instrument. – Powiedział mi: "Slash chciał, żebym ci to przekazał". To była '59. W pomieszczeniu zapadła grobowa cisza. Byłem po prostu oszołomiony. I to by było na tyle, odzyskałem tę gitarę – podsumował Joe Perry. To się nazywa historia z prawdziwym happy endem! 

Czy Aerosmith powróci jeszcze na scenę? Joe Perry tego nie wyklucza!

Udany występ Stevena Tylera na wydarzeniu Back to the Beginning Birmingham, będącym pożegnaniem ze sceną Ozzy'ego Osbourne'a, sprawił, że pogłoski o powrocie Aerosmith na scenę powróciły do przestrzeni medialnej. Joe Perry, nie tak dawno, ujawnił –  w rozmowie z Eddiem Trunkiem – że zespół dyskutuje na temat potencjalnego koncertu. 

 Rozmawiamy po kilka razy w tygodniu ze Stevenem. Wystąpiliśmy na koncercie charytatywnym. Ogólnie żyjemy i mamy się dobrze. Aerosmith musi dać jeszcze przynajmniej jeden koncert. Zobaczymy, co się stanie. Zawsze graliśmy tak, jakby dany koncert miał być właśnie tym ostatnim – powiedział Perry.

Na początku września 2023 roku formacja Aerosmith rozpoczęła pożegnalną trasę koncertową. Szybko jednak została przerwana. Wszystko przez problemy zdrowotne Stevena Tylera. Wokalista doznał poważnego uszkodzenia strun głosowych. Trasa miała zostać wznowiona we wrześniu 2024, ale do tego ostatecznie nie doszło. 

Oto ciekawostki o albumie Permanent Vacation od formacji Aerosmith: