Supergrupa Metal Allegiance powróciła z premierowym utworem. Zaśpiewał go William DuVall z Alice in Chains
Metal Allegiance to amerykańska supergrupa, która narodziła się w 2014 roku. Została założona przez basistę i autora tekstów Marka Menghiego. Muzyk później do składu zaprosił: basistę Davida Ellefsona (eks-Megadeth), gitarzystę Alexa Skolnicka (Testament) oraz perkusistę Mike'a Portnoya (Dream Theater). Co ciekawe, grupa nie ma stałego wokalisty. Współpracuje z różnymi artystami. Chociażby z Williamem DuVallem z Alice in Chains, który pojawił się gościnnie w najnowszym utworze zatytułowanym Black Horizon, który jest już dostępny w sieci. W nagraniu kompozycji wzięli udział wspomniani muzycy, z wyjątkiem Ellefsona.
– Kto by pomyślał, że 12 lat później będziemy tu z nową muzyką Metal Allegiance? Jestem bardzo podekscytowany, że jeden z moich ulubionych wokalistów z jednego z moich ulubionych zespołów zaśpiewał z nami pierwszy nowy utwór Metal Allegiance od ponad 8 lat, co otwiera nową erę. Jak mówi przysłowie: nie można zabić tego, co nie umiera – powiedział Menghi, cytowany w informacji prasowej.
W rozmowie z portalem Blabbermouth DuVall przyznał otwarcie, że zaproszenie go do wspólnego utworu przez muzyków Metal Allegiance było pewnego rodzaju wyzwaniem. – Myślę, że to miła odmiana. To ten rodzaj rzeczy, który stanowi mile widziane wyzwanie. Sam bym czegoś takiego nie napisał. W grze Alexa Skolnicka są elementy, które nie leżą w moim stylu. [...] To naprawdę świetne uczucie, gdy dostajesz coś i myślisz: "O, to jest właśnie to, co ci faceci chcą robić". Wtedy mogę po prostu powiedzieć: "Dobra, podeślijcie muzykę". Kiedy ją wysyłają, słucham jej najpierw jako słuchacz, a dopiero potem wchodzę w rolę kompozytora – zakładam tę "czapkę twórcy", że tak powiem – powiedział wokalista Alice in Chains.
William DuVall porównał także współpracę z Metal Allegiance do zespołu Giraffe Tongue Orchestra (supegrupa, która powstała w 2012; w jej składzie znajdował się chociażby gitarzysta Brent Hinds z Mastodon, który zginął tragiczne w wypadku w 2025). – Ten rodzaj muzyki wprowadza mnie w podobny stan ducha, co Giraffe Tongue Orchestra, gdzie dzieje się mnóstwo rzeczy naraz. Dociera do ciebie mnóstwo informacji, jest wiele zmian tonacji i nastroju, nawet w obrębie jednego utworu. To wymusza na mnie nastawienie, w którym muszę sam dla siebie napisać rolę do zagrania w tym całym układzie – podsumował.
Co dalej z Alice in Chains?
William DuVall dołączył do Alice in Chains w 2006 roku. Z legendarną grupą nagrał trzy studyjne albumy: Black Gives Way to Blue (2009), The Devil Put Dinosaurs Here (2013) oraz Rainier Fog (2018). Jak widać, od ostatniego premierowego wydawnictwa od AiC w tym roku minie już osiem lat.
Czy w niedalekiej przyszłości muzycy planują w końcu nagranie kolejnego wydawnictwa? Głos w tym temacie, nie tak dawno, zabrał wokalista i gitarzysta Jerry Cantrell.
– Prawdopodobnie na początku przyszłego roku [czyli w 2026 - przyp. red.] znowu się temu wszystkiemu przyjrzymy i zdecydujemy, co zrobimy – czy wejdziemy do studia, żeby nagrać kolejną płytę, czy zagramy jakieś koncerty. A może zrobimy jedno i drugie – przyznał muzyk w rozmowie dla portalu cleveland.com.
O przyszłość Alice in Chains został także zapytany DuVall. – Nie wiem, jak to będzie. To znaczy, będziemy musieli się spotkać. Wtedy zobaczymy, co się wydarzy – powiedział wokalista w programie Loudwire Nights.