Grupa AC/DC bez wątpienia zajmuje honorowe miejsce na liście najważniejszych ikon muzyki rockowej. Zespół rozpoczął swoją działalność w Australii na przełomie 1973 i 1974 roku, a głównymi inicjatorami powstania tej legendarnej formacji byli bracia Angus oraz Malcolm Young.
Starszy z założycieli nie jest częścią zespołu już od ponad dziesięciu lat. W 2014 roku świat obiegła informacja o przejściu Malcolma na muzyczną emeryturę, co wynikało z poważnych problemów zdrowotnych słynnego gitarzysty. Artysta zmagał się z postępującą demencją, która ostatecznie doprowadziła do jego śmierci. Malcolm Young zmarł 18 listopada 2017 roku w wieku 64 lat.
Po odejściu Malcolma w 2014 roku jego miejsce na scenie zajął kolejny członek muzycznej rodziny. Do składu AC/DC dołączył wówczas bratanek założycieli, czyli Stevie Young. Obecnie to właśnie wokół tego muzyka skupia się uwaga zaniepokojonych fanów z powodu doniesień, jakie niedawno obiegły światowe media.
Stevie Young z AC/DC hospitalizowany w trakcie trasy koncertowej
W czwartek 19 marca w godzinach wieczornych dziennikarze z różnych zakątków globu poinformowali o nagłej hospitalizacji Steviego Younga. Sytuacja miała miejsce podczas trwającej obecnie południowoamerykańskiej części ogromnego tournée AC/DC, które jest promowane pod oficjalną nazwą "Power Up World Tour".
Przedstawiciel zespołu błyskawicznie zabrał głos w sprawie zdrowia artysty. Jak poinformowała agencja Reuters, rzecznik AC/DC wydał oświadczenie tłumaczące pobyt gitarzysty w placówce medycznej wyłącznie względami bezpieczeństwa. Zapewniono jednocześnie, że Stevie Young ma doskonały nastrój i czuje się bardzo dobrze, a w szpitalu przeszedł jedynie niezbędną serię badań. Fani dowiedzieli się również, że muzyk wznowi wróci na scenę już w poniedziałek 23 marca podczas zaplanowanego koncertu w Buenos Aires.
Polecany artykuł: