2026 rok rozpoczął się naprawdę mocno. Już 1 stycznia swoją premierę miał ostatni odcinek serialu Stranger Things, który przez niemal dekadę emisji (oczywiście z przerwami), po pięciu sezonach, zapracował sobie już na miano kultowego.
Oczywiście w centrum całej tej opowieści znajdowały się od samego początku słynne dzieciaki z Hawkins, jednak wraz ze startem czwartego sezonu przyszło nam w końcu poznać postać, która odpowiada za całe zło, które zawitało do miasteczka. Mowa oczywiście o postaci Henry'ego Creela, którego "Jedenastka" przemieniła w Vecnę, który stał się w końcu władcą całego "Upside Down". W roli tej od samego początku oglądaliśmy brytyjskiego aktora Jamiego Campbella Bowera. Jego występ w dwóch sezonach produkcji spotkał się z bardzo dużym uznaniem i przełożył się na ponowny wzrost popularności aktora, znanego już z takich filmów, jak Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street, Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I czy saga "Zmierzch". Przy tej okazji przypomnieliśmy sobie także drugą odsłonę artystycznej działalności Jamiego.
Jamie Campbell Bower zagrał ze swoim zespołem na polskim Woodstocku!
Jamie już dekadę temu rozpoczął karierę muzyczną. Początkowo był on członkiem formacji William K., a kolejno The Darling Buds. W końcu w 2015 roku aktor i muzyk założył własny zespół Counterfeit, który w 2017 roku wydał swój pierwszy - i jedyny - album, zatytułowany Together We Are Stronger.
Krążek zyskał spore uznanie w środowisku - i sprawił, że sama kapela została zaproszona na odbywający się w tym samym roku w Polsce słynny Przystanek Woodstock! Punkowa formacja zagrała niemal godzinny set na Małej Scenie - a jego zapis jest dostępny na oficjalnym kanale Kręcioła TV. Co prawda samo Counterfeit przestało istnieć w 2020 roku, kiedy to Jamie Campbell Bower rozpoczął karierę solową, w ramach której wydał kilka singli, jednak w 2024 roku powołał on do życia inspirującą się black metalem formację BloodMagic.