Rod Stewart należy do grona najbardziej cenionych brytyjskich wokalistów na świecie. Swoje pierwsze kroki na estradzie stawiał wspólnie z gitarzystą Jeffem Beckiem, jednak to solowa twórczość przyniosła mu globalny sukces. Mimo że od jego debiutu w branży minęło już 65 lat, muzyk zgromadził potężny dorobek artystyczny i wciąż cieszy się uznaniem słuchaczy we wszystkich zakątkach globu.
Wokalista skończył w tym roku 81 lat i choć niedawno sugerował chęć zwolnienia tempa, nadal pozostaje bardzo aktywny zawodowo. Aktualnie odbywa trasę po USA, choć kilka dni temu poinformował o odwołaniu show w Kalifornii, tłumacząc to zakażeniem górnych dróg oddechowych. Decyzja ta spotkała się z krytyką, gdy sympatycy artysty zauważyli go niedługo potem na trybunach podczas meczu reprezentacji Szkocji w trwających mistrzostwach.
Zaskakujące sceny na koncercie Roda Stewarta
Najnowsze doniesienia wskazują jednak, że zdrowie piosenkarza faktycznie uległo pogorszeniu. W piątek 19 czerwca Rod Stewart zagrał w Utah First Credit Union Amphitheatre, gdzie zgromadzona publiczność zauważyła wyraźny kryzys formy u artysty. W pewnej chwili stan muzyka pogorszył się na tyle, że o mały włos nie stracił on przytomności na scenie.
Koncert chwilowo wstrzymano, a wokalista zszedł na bok estrady, gdzie czekał na niego zespół medyczny wyposażony w butlę z tlenem. Na oczach zgromadzonych fanów udzielono mu niezbędnej pomocy. Mimo kłopotów występ kontynuowano, choć piosenkarz śpiewał już wyłącznie na siedząco, żartując w międzyczasie, że „przedstawienie musi trwać”.
Zobacz głośno komentowany na całym świecie moment z koncertu Roda Stewarta na poniższym nagraniu: