Wyobraziliśmy sobie teledysk jako krótką historię o miłości, śmierci i zmartwychwstaniu. Wideo może być postrzegane jako mała bajka, a także jako intymny rytuał. Chcieliśmy utrzymać animację w stanie scenicznej i materialnej surowości, tak jakby elementy, które widzimy, nie były postaciami ani rekwizytami, ale artefaktami i talizmanami, które są częścią ceremonii - mówią reżyserzy.
Ta delikatna i piękna piosenka umykała nam aż do ostatniego dnia w studiu. Przez poprzednie 5 tygodni próbowaliśmy uchwycić ją tak wiele razy i nie udało nam się, a potem John na nowo wymyślił brzmienie gitary i zademonstrował je Floodowi i mnie w pokoju kontrolnym. Flood wręczył mi mikrofon i nacisnął przycisk nagrywania, podczas gdy ja siedziałem obok Johna, próbując wymyślić, jak mam zaśpiewać. Rezultat w jakiś sposób uchwycił eteryczną i melancholijną tęsknotę, której szukałam. W tekście wszyscy czekają na ponowne pojawienie się zbawiciela - wszyscy i wszystko oczekuje nadejścia tej postaci miłości i transformacji. Jest tu poczucie seksualnej tęsknoty i przebudzenia oraz przejścia z jednej sfery do drugiej - od dziecka do dorosłego, od życia do śmierci i wieczności - mówi PJ Harvey.
Nowy album PJ Harvey
Nadchodzący album, „I Inside the Old Year Dying” - pierwszy od czasu nominowanego do nagrody Grammy „The Hope Six Demolition Project” z 2016 r. - ukaże się 7 lipca pod szyldem Partisan Records. To bardzo oczekiwane wydawnictwo zostało wyprodukowane przez długoletnich współpracowników Flooda i Johna Parisha.
PJ Harvey przyciąga uwagę od początku swojej kariery i jest jedyną muzyczką, która otrzymała brytyjską nagrodę Mercury Music Prize więcej niż raz, wygrywając najpierw w 2001 r. za „Stories From The City, Stories From The Sea” i ponownie w 2011 r. za „Let England Shake”. Utalentowana poetka i artystka wizualna, a także muzyczka i autorka tekstów, jej twórczość uderza swoją oryginalnością: jest żywa, wciągająca i wyrazista. Od czasu wydania albumu „The Hope Six Demolition Project”, który stał się numerem jeden w jej rodzinnej Wielkiej Brytanii, artystka tworzyła kompozycje na potrzeby sceny i ekranu, ostatnio do cieszącego się uznaniem miniserialu Sharon Horgan „Bad Sisters”.
Historia „I Inside the Old Year Dying” sięga sześć lat wstecz, do końca trasy w 2017 r. promującej jej ostatni krążek i tego, jak Harvey czuła się zaraz po niej. To, co bardzo odczuwała, to fakt, że gdzieś w niekończącym się cyklu albumów i tras koncertowych, straciła połączenie z samą muzyką, świadomość, która była niepokojąca.
Nowe utwory, jak mówi Harvey, "wyszły ze mnie w ciągu około trzech tygodni". Ale to był dopiero początek. Kluczem do tego, co wydarzyło się później - w Battery Studios, w północno-zachodnim Londynie - była trójstronna twórcza więź, która trwa już prawie trzydzieści lat, pomiędzy Harvey, jej stałym współpracownikiem i twórczym partnerem Johnem Parishem oraz Floodem.
Polecany artykuł:
PJ Harvey na dwóch koncertach w Polsce!
Wraz z wydaniem drugiego utworu, Harvey ogłosiła również trasę po Wielkiej Brytanii i Europie - rozpoczynającą się pod koniec września koncertami w Dublinie, Glasgow, Londynie i Manchesterze, a następnie w całej Europie kontynentalnej. Do Polski zawita w październiku i zagra dwa koncerty:
- 24.10 Warszawa, Palladium
- 25.10 Warszawa, Plladium
Bilety trafią do sprzedaży w piątek 16 czerwca. Można je będzie zakupić pod linkiem.