Paul Rodgers (Free, Bad Company) zdementował plotki na temat stanu swojego zdrowia. "Czuję się sprawny i silny"

2026-02-23 15:35

W rockowym świecie zawrzało po ostatnich słowach Alexa Van Halena, który zasugerował, że Paul Rodgers nie jest już w stanie podołać wokalnym wyzwaniom. Legendarny wokalista szybko udostępnił krótkie, ale konkretne oświadczenie w sieci. – Mój stan zdrowia jest dobry. Czuję się sprawny i silny – napisał Rodgers.

Paul Rodgers

i

Autor: Paul Rodgers/ Facebook

Wokalista Paul Rodgers zdementował plotki na temat stanu swojego zdrowia. "Czuję się sprawny i silny"

Paul Rodgers to jeden z najlepszych wokalistów w historii muzyki rockowej. Jego kariera nabrała tempa po koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy to powstała formacja Free, znana z utworu All Right Now. Później Rodgers założył kapelę Bad Company (zadebiutowała ona na rynku w 1974). Przez jakiś czas w XXI wieku grał także z muzykami Queen (pod szyldem Queen + Paul Rodgers).

W ostatnich latach Rodgers jest już mniej aktywny twórczo (choć w 2023 wypuścił w świat kolejny solowy album, Midnight Rose). Nic dziwnego. Legendarny wokalista zmaga się z problemami zdrowotnymi. Przypomnijmy, że w 2023 – w wywiadzie dla CBS Mornings – artysta poinformował, że kilka lat temu doznał serii licznych udarów, które nastąpiły w bardzo krótkim odstępie czasu. Paul Rodgers miał wziąć udział w ceremonii wprowadzenia Bad Company do Rock and Roll Hall of Fame w 2025, ale stan zdrowia mu na to ostatecznie nie pozwolił.

Czego brakuje w dzisiejszej muzyce rockowej? Slash wyjaśnia

Temat jego stanu zdrowia powrócił po wypowiedzi Alexa Van Halena. Perkusista grupy Van Halen obecnie pracuje nad albumem z gitarzystą Steve’em Lukatherem (Toto), na którym znajdą się utwory stworzone na podstawie nieopublikowanego materiału, który nagrał ze swoim bratem (Eddie Van Halen zmarł w 2020 roku). 

Idealnym kandydatem na wokalistę wydawał się Paul Rodgers, jednak Alex zasugerował, że nie jest on już w stanie sprostać takiemu wyzwaniu. Sam zainteresowany opublikował, w mediach społecznościowych, krótkie, ale konkretne oświadczenie. 

Ucinając plotki... Mój stan zdrowia jest dobry. Czuję się sprawny i silny. Właśnie trenuję przed występem, który odbędzie się 2 marca na gali Adopt the Arts Sound and Vision Awards w Palm Springs. Dziękuję Van Halenowi za zaproszenie mnie do wspólnej pracy, ale obecnie jestem w mojej akustycznej, zen fazie życia – napisał Rodgers. 

Paul Rodgers o występowaniu z muzykami Queen na scenie

W latach 2004-2009 Rodgers występował na scenie z muzykami Queen. Pod wspomnianym szyldem Queen + Paul Rodgers powstała nawet płyta z premierowym materiałem, The Cosmos Rocks (2008). Na temat tego okresu w swojej karierze, wokalista wypowiedział się w rozmowie z amerykańskim magazynem Rolling Stone

– To była świetna zabawa i wyzwanie. To było jak nauka nowego języka, bo musiałem nauczyć się tak wielu piosenek w bardzo krótkim czasie i nie sądzę, żebym kiedykolwiek nauczył się ich porządnie. Ale to już inna historia. [...] Nie koncertowali od dawna. Zagrali pojedyncze koncerty. To byli wspaniali ludzie, ale nie koncertowali razem. W końcu ruszyli w trasę, wraz ze mną. Niby miało to być tylko kilka koncertów w Europie dla zabawy, ale przerodziło się to w cztery lata – powiedział Rodgers. 

W końcu ta współpraca dobiegła końca. Wokalista dodał, że to on podjął decyzję o odejściu. – W końcu doszedłem do punktu, w którym pomyślałem: "Naprawdę nie będę wokalistą Queen do końca życia, więc muszę wrócić do własnej muzyki". I dlatego ostatecznie odszedłem. Ale to był ekscytujący czas. Graliśmy w miejscach w Europie Wschodniej, o których w zasadzie nigdy wcześniej nie słyszałem. Pojawiały się setki tysięcy ludzi. I wszyscy znali wszystkie piosenki. To było szaleństwo – podsumował. 

Oto najlepsi wokaliści w historii rocka według sztucznej inteligencji [TOP10]: