Oto utwory Iron Maiden, które skomponował gitarzysta Adrian Smith. Wybraliśmy 10 najlepszych!

2026-02-24 15:38

Adrian Smith to postać ikoniczna dla świata heavy metalu. Mowa w końcu o gitarzyście brytyjskiej formacji Iron Maiden, który jest także świetnym kompozytorem. Nie raz mogliśmy się o tym przekonać słuchając albumów Żelaznej Dziewicy. Postanowiliśmy więc wskazać 10 najlepszych utworów grupy, pod którymi podpisał się Smith.

Najlepsze utwory Iron Maiden skomponowane przez gitarzystę Adriana Smitha. Oto nasz ranking

Ciężko dziś sobie wyobrazić skład Iron Maiden bez gitarzysty Adriana Smitha i jego zmysłu kompozytorskiego. Na przestrzeni lat muzyk stworzył przecież sporo utworów dla Żelaznej Dziewicy. Postanowiliśmy się temu tematowi baczniej przyjrzeć. I tak oto powstało zestawienie 10 najlepszych kompozycji IM, które nie ujrzałyby światła dziennego w takiej formie, gdyby nie Smith. 

Mija 40 lat od pierwszych koncertów Iron Maiden w Polsce. "Byli jak z innej bajki"

Adrian Smith przyszedł na świat 27 lutego 1957 roku. Przyszły gitarzysta Iron Maiden dorastał w Londynie. Interesował się piłką nożną, ale w końcu ta pasja ustąpiła miejsce muzyce. W wieku piętnastu lat sprawił sobie pierwszy album: Machine Head od Deep Purple. To był moment przełomowy. Oprócz zbierania płyt, Smith zaczął także uczyć się grać na gitarze. Do tego zainspirował go Dave Murray, którego poznał w miejscowym sklepie muzycznym. Zaczęli razem grywać. Wtedy padł pomysł, aby założyć zespół. Do życia powołali oni Stone Free, w którym jednak Adrian śpiewał. Później przyszła pora na Evil Days, który później przemianowano na Urchin (bohater niniejszego tekstu łączył grę na gitarze ze śpiewaniem).

Zespół działał do 1980. Drogi muzyczne Smitha i Murraya już jakiś czas wcześniej się rozeszły. Jego kumpel skupił się bowiem na Iron Maiden. Co ciekawe, Adrian mógł do składu IM dołączyć jeszcze przed wydaniem debiutu Iron Maiden (1980). Wtedy jednak odmówił basiście Steve'owi Harrisowi, bo wierzył, że jego kapela poradzi sobie lepiej na rynku muzycznym. Tak się jednak nie stało. Smith poszukiwał więc nowych wyzwań muzycznych. Drugiej szansy już nie przegapił i oficjalnie stał się gitarzystą Żelaznej Dziewicy pod koniec 1980. 

Zastąpił Dennisa Strattona tuż przed nagraniem albumu Killers. To właśnie on wprowadził do brzmienia zespołu bardziej melodyjne, "piosenkowe" podejście. Z Murrayem stworzył duet gitarowy, który okazał się "tajną bronią" Maidenów. Grupa w latach osiemdziesiątych cieszyła się ogromną popularnością. Za sukcesem komercyjnym, szedł także ten artystyczny. Płyty z tamtego okresu to żelazna klasyka muzyki metalowej. 

W 1989 Smith postanowił zrobić coś poza składem IM. Wydał solowy album z zespołem ASAP (Adrian Smith and Project) zatytułowany Silver and Gold. Rok później podjął natomiast decyzję o odejściu z Iron Maiden. Muzyk nie był zadowolony z kierunku, jaki zespół obrał z myślą o kolejnym albumie. Choć na No Prayer for the Dying znalazł się jeden utwór, którego współautorem był Smith (Hooks in You), to na płycie zadebiutował Janick Gers. – Zacząłem czuć się stłamszony w zespole. Nie wiedziałem, co chcę dalej robić. Zapytali mnie: "Czy jesteś tym zainteresowany? Musisz być w stu procentach zaangażowany, ponieważ jedziemy w trasę trwającą dziewięć miesięcy". I to było wszystko. Nie powiedziałem: "Dobra, opuszczam zespół". Było dużo cierpienia. Potem poczułem ulgę, ponieważ nie czułem się szczęśliwie będąc w zespole. Wszyscy o tym wiedzieli – powiedział Smith w wywiadzie dla magazynu Classic Rock.

Gitarzysta po odejściu skupił się na sprawach rodzinnych, założył także formację Psycho Motel, z którą nagrał dwa albumy. Później współpracował z Bruce'em Dickinsonem, byłym wówczas wokalistą IM, przy jego solowych krążkach: Accident of Birth oraz The Chemical Wedding. Smith mógł także dołączyć do... Def Leppard. Ekipa z Sheffield szukała następcy Steve'a Clarka, który zmarł w styczniu 1991. Gitarzysta wziął więc udział w przesłuchaniu. 

Phil Collen [gitarzysta Def Leppard - przyp. red.] i legendarny fotograf Ross Halfin zadzwonili do mnie i spytali, czy byłbym zainteresowany wpadnięciem do nich. Odpowiedziałem, że tak. Poleciałem więc do Los Angeles na kilka dni. Usiedliśmy z Philem, przerobiliśmy kilka utworów. Brzmiało to naprawdę dobrze. Ale nic z tego ostatecznie nie wyszło... – wyjaśnił muzyk dla metaljournal.net.

W 1999 gitarzysta wrócił do składu Iron Maiden wraz z Dickinsonem. Od tamtej pory grupa wydała jeszcze sześć studyjnych albumów i cały czas koncertuje. W ubiegłym roku muzycy rozpoczęli wyjątkową trasę z okazji 50-lecia istnienia. Maideni nie tracą na popularności i wciąż cieszy się renomą w metalowym świecie.

Adrian Smith, oprócz działalności w IM, w XXI wieku założył projekt poboczny Primal Rock Rebellion z wokalistą Mikee Goodmanem. Pod tym szyldem ukazał się krążek Awoken Broken (2012). Natomiast w 2020 gitarzysta połączył siły z Richie Kotzenem w ramach Smith/Kotzen. Muzycy zadebiutowali w 2021 albumem pod wszystko mówiącym tytułem Smith/Kotzen. W tym samym roku premierę miała jeszcze EPka Better Days. A w 2022 panowie uraczyli świat minialbumem koncertowym Better Days... and Nights. Z kolei w kwietniu 2025 ukazał się drugi album tego duetu: Black Light/White Noise. Poza muzyką, gitarzysta mocno oddaje się pasji do wędkarstwa. 

Wróćmy jednak na sam koniec do głównego tematu, czyli Iron Maiden. W związku z tym, że Adrian Smith miał przeogromny wpływ na dorobek Maidenów, postanowiliśmy stworzyć zestawienie 10 najlepszych utworów grupy, które skomponował. W naszym rankingu nie ograniczaliśmy się wyłącznie do kompozycji, za które totalnie sam odpowiada. Nie stawialiśmy sobie także żadnych ograniczeń, co do zakresu czasowego.

Jakie utwory wskazaliśmy? Tego dowiecie się z galerii, którą umieściliśmy na samej górze niniejszego artykułu. 

Poniżej natomiast przypominamy zestawienie najlepszych studyjnych albumów Iron Maiden według czytelników portalu Eska Rock: