Nikki Sixx (Mötley Crüe) stawia sprawę jasno: "Nienawidzę, kiedy wielkie zespoły nie grają swoich hitów"
Czy artyści na koncertach powinni grać przede wszystkim najbardziej znane utwory, czy może jednak bardziej eksperymentować z setlistą? W tym temacie zdania są, rzecz jasna, podzielone. Najwierniejsi fani, którzy chodzą regularnie na występy swoich ulubionych wykonawców, chcieliby z pewnością odmiany, jeśli chodzi o repertuar. Z kolei pozostałe osoby liczą głównie na największe przeboje.
Artyści zdają sobie z tego wszystkiego sprawę. Nie mają łatwego zadania, aby wszystkich zadowolić. W tym temacie ostatnio wypowiedział się także Nikki Sixx, basista amerykańskiej formacji Mötley Crüe. Muzyk postawił sprawę jasno i nie zamierzał gryźć się w język. Dla niego unikanie hitów to brak szacunku dla widza.
– Wchodzimy na koncert i wiemy, że fani chcą usłyszeć hity. Nienawidzę, gdy zespół wychodzi na scenę i nie gra swoich przebojów – powiedział muzyk w rozmowie na antenie stacji radiowej 103.5 The Arrow. Zdaniem Sixxa granie hitów na koncertach to część "kontraktu" z publicznością.
Dlatego też basista Mötley Crüe był dość zawiedziony postawą Davida Bowiego. – To jeden z moich ulubionych artystów. Nie chcę iść na koncert i słuchać sterty zapychaczy z płyt, które uwielbiam. Chcę usłyszeć takie kawałki jak "Rebel Rebel". W tamtym momencie on stwierdził, że ma dość grania w kółko tych samych piosenek – dodał Sixx, który – mimo tego, że jest obecny na rynku muzycznym od ponad czterech dekad – wciąż lubi grać największe przeboje w dorobku Mötley Crüe. Przyznał to wprost w wywiadzie dla portalu Consequence of Sound.
– Nie jesteśmy zmęczeni graniem tych hitów. Jesteśmy jednak podekscytowani możliwością pogrzebania w setliście i wyciągnięcia numerów, których nigdy nie graliśmy albo nie robiliśmy tego od lat. Chcemy to wymieszać – powiedział. W ten właśnie sposób zapowiedział trasę zespołu pod szyldem The Return of the Carnival of Sins, która rozpocznie się w połowie lipca 2026 w Ameryce Północnej.
Jak czytamy w zapowiedziach, trasa ma uczcić dwie rocznice: 20-lecie tournée Carnival Of Sins (2005-2006) oraz 45-lecie samego Mötley Crüe. Ogłoszono łącznie ponad 30 dat! Na trasie, w roli supportów, pojawią się także dwie inne kapele: Extreme i Tesla.