Steve Thompson nie gryzie się w język na temat ...and Justice for All. To on miksował ten album Metalliki
Na początku września 1988 roku na rynku ukazał się ...and Justice for All, czwarty studyjny krążek w dorobku Metalliki. Jest to powszechnie szanowany album (to właśnie na nim znalazły się takie utwory, jak m.in. Blackened, One czy Harvester of Sorrow), który wyróżnia się... swoim brzmieniem. I to raczej nie na "plus".
Wszystko przez to, że ...and Justice for All perkusja i gitary są mocno wysunięte, z kolei partie basu praktycznie wyciszono. Przypomnijmy, że na tym albumie zadebiutował Jason Newsted, który zastąpił Cliffa Burtona, który zginął w 1986 w wypadku. Ten temat od lat wzbudza gorące dyskusje wśród fanów metalu. Teraz głos w sprawie zabrał Steve Thompson, człowiek odpowiedzialny za miks całości.
Bez ogródek, w podcaście Appetite for Distortion, opowiedział on o kulisach pracy z zespołem i spięciach, do jakich dochodziło przy konsolecie mikserskiej. Mimo ogromnego szacunku do muzyków, wizja perkusisty Larsa Ulricha całkowicie mijała się z podejściem Thompsona do realizacji dźwięku.
Kiedy pracowałem z Metalliką, uważałem, że są najlepsi w tym, co robią. Kochałem ich, absolutnie ich uwielbiałem... Nasze filozofie były jednak inne: ja wierzyłem w bas, a Lars Ulrich nie. Jak wyszedł "...and Justice for All" to na mnie spadła cała wina za to, dlaczego w miksie nie słychać basu. Tego właśnie chcieli. To znaczy, ja walczyłem mocno, ale ostatecznie to ich płyta. Jeśli tego chcą, musisz im to dać. Nie zgadzałem się z nimi. Uważałem, że to głupota, ponieważ bas Jason idealnie zgrywał się z rytmicznymi partiami gitary Jamesa Hetfielda. To było perfekcyjne. No ale cóż, jest jak jest – wspominał Thompson.
Dlaczego nie słychać basu na ...and Justice for All? Producent słynnego albumu Metalliki ma na ten temat swoją teorię!
A dlaczego muzycy Metalliki wyciszyli bas Newsteda? Na ten temat swoją teorię ma Flemming Rasmussen, producent ...and Justice for All. – Myślę – ale to tylko moje spekulacje – że zrobili to, aby wywołać jakąś reakcję u Jasona. Ponieważ najbardziej nienawidzili w Jasonie tego, że był fanem zespołu. Nie wyrażał własnego zdania, ze wszystkim się zgadzał. Uważam, że oni czekali, aż w pewnym sensie określi swoje miejsce w zespole… Zrobili to prawdopodobnie po to, aby sprowokować go do reakcji, a kiedy ta nie nastąpiła, zostawili to tak na albumie – powiedział w rozmowie z Danielem Sarkissianem, która została udostępniona na YouTubie.