W przestrzeni publicznej - i to na całym świecie - już od dobrych kilku lat trwa prawdziwa walka, przedmiotem której są pewne zmiany, jakie mają miejsce w obrębie ludzkiej tożsamości i inkluzywności. Uznaje się, że ma to związek z 'woke', czyli terminem, tłumaczonym na język polski jako 'przebudzenie', w którym stara się zwrócić uwagę społeczeństwa na wszechobecną w nim od dekad niesprawiedliwość społeczną, szczególnie dotyczącą rasy, ale również klasy czy płci.
Jednym z elementów tej "bitwy" jest wielka awantura o zaimki. Ma ona związek z osobami, które identyfikują się z płcią inną, niż biologiczna, a sposobem do zamanifestowania tego w społeczeństwie ma być właśnie używanie zaimka innego, niż ten właściwy dla płci uznanej przy narodzinach. Temat ten budzi wciąż bardzo duże emocje, a przez to, że dotyka kwestii inkluzywności języka stał się szczególnie chętnie i często przywoływanym w kontekście szeroko pojmowanej wojny kulturowej.
Maynard James Keenan zabrał głos w dyskusji na temat zaimków
Nieoczekiwanie głos w całej tej dyskusji zabrał frontman zespołu Tool. Maynard James Keenan udzielił wywiadu dla AZ Central, w którym szerzej omówił przemiany, jakie zaszły w obrębie ludzkości w ostatnich latach. Muzyk uważa, że dziś ludzie są zdecydowanie zbyt mocno przewrażliwieni na punkcie różnych kwestii i za bardzo emocjonalnie reagują na coś, co w założeniu nie ma być w żaden sposób dzielące, mając przy tym na myśli przede wszystkim piosenki, a w szczególności ich teksty.
Maynard zwraca uwagę, że w jego opinii odbywa się to jednak przede wszystkim w przestrzeni internetowej, a punktem zapalnym jest działanie w niej różnych botów oraz sztucznej inteligencji. Uważa on, że te powstały w dużej mierze po to, aby podtrzymywać społeczne podziały. Jak dodaje, to właśnie takie narzędzia powodują, że nagle cały świat mówi o jakimś małym, błahym temacie, który dotyczy do tego kwestii, która została źle zrozumiana, a rozbuchano ją do rozmiarów kolosalnego problemu.
W pewnym momencie Maynard przywołał konkretny przypadek, mianowicie właśnie zaimki. Jak mówi frontman Toola, dla niego jest to zupełnie obojętne, kto i jakim zaimkiem chce, aby się do niego zwracać. Uważa przy tym, że podejście strony, która wyśmiewa ten temat jest niewłaściwe, dodaje jednak, że to samo tyczy się drugiej strony, która robi zbyt duży szum wtedy, gdy ktoś nie podejdzie do kwestii zaimków zbyt poważnie i na przykład zwróci się do danej osoby błędnym.
Po prostu, wiesz, myślę, że zaimki są ważne, ale nie sądzę, żeby to była walka na śmierć i życie. Szanuję, jakkolwiek chcesz się nazywać. To całkowicie w porządku. Nie sądzę jednak, żebyś musiał wdawać się w bójkę na parkingu z nieznajomym, którego poznałeś 30 sekund temu, bo nie rozpoznał twoich zaimków. To absurd - powiedział Maynard James Keenan.