Ludzie nie zrozumieli jednego z największych przebojów Limp Bizkit? Fred Durst nie ma co do tego wątpliwości

Czy przekaz jednego z największych przebojów w dorobku amerykańskiej formacji Limp Bizkit nie został dobrze zrozumiany przez słuchaczy? Wokalista Fred Durst nie ma wątpliwości, że w przypadku kompozycji "Nookie" wszyscy skupili się tylko na tytułowej frazie.

Fred Durst z Limp Bizkit w siwej peruce śpiewa do mikrofonu. O interpretacji hitu Nookie przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Fred Durst uważa, że ludzie nie zrozumieli przekazu jednego z hitów Limp Bizkit

W czerwcu 1999 roku na półkach sklepowych pojawił się Significant Other, drugi studyjny album od amerykańskiego zespołu Limp Bizkit. Na wspomnianej płycie znalazł się m.in. wielki przebój Nookie, który wytypowany zresztą jako pierwszy singiel. 

Fred Durst, wokalista i lider Limp Bizkit, ostatnio przyznał, w jednym z wywiadów, że większość słuchaczy źle zinterpretowała całość, ponieważ skupiła się wyłącznie na refrenie, a nie całym tekście utworu. Tytuł sugeruje, że kompozycja koncentruje się wyłącznie na seksie. Durst przyznał, że przesłanie jest o wiele poważniejsze. – Zabawne jest to, że nikt nie posłuchał historii w "Nookie". Wszyscy skupili się tylko na tej chwytliwej frazie – powiedział wokalista Limp Bizkit w rozmowie dla Dazed.

Najważniejsze światowe zespoły nu metalowe. Sprawdź ranking grup, które odmieniły oblicze współczesnego rocka i metalu

W dalszej części rozmowy rozszerzył wspomniany wątek: 

Pierwszy raz, gdy byłem z kimś blisko, zakochałem się aż po uszy. Byłem dość wrażliwą osobą i nie mogłem uwierzyć, że to się w ogóle wydarzyło. Zakochałem się, a potem okazało się, że ta osoba sypiała z innymi. Ludzie pytali mnie: "Fred, jesteś taki załamany, dlaczego z nią zostajesz?". Odpowiadałem: dlatego, że uprawialiśmy seks. Znalazłem inny sposób, aby to wyrazić. Więc śpiewam: "I did it all for the nookie". Brzmiało to zabawniej. 

Limp Bizkit pracują nad kolejnym albumem

Formacja Limp Bizkit, która na rynku muzycznym jest obecna już od ponad trzech dekad, ma na koncie tylko sześć studyjnych albumów. Dyskografię grupy, dowodzonej przez wokalistę Freda Dursta, zamyka krążek Still Sucks, który swoją premierę miał pod koniec października 2021 roku. Trochę więc od tego czasu minęło. Wielu fanów Limp Bizkit zastanawia się, kiedy na rynku ukaże się następca wspomnianego wydawnictwa.

W listopadzie 2024 informowaliśmy na naszych łamach, że grupa zaszyła się w studiu nagraniowym. Natomiast we wrześniu ubiegłego roku do sieci trafił premierowy utwór grupy zatytułowany Making Love To Morgan Wallen (promował on grę Battlefield 6).

Mieliśmy już kilka sesji twórczych i mamy sporo gotowych partii, które możemy wykorzystać w nowych piosenkach. Fred i ja słuchaliśmy niedawno kilku riffów oraz innych nagrań z zeszłorocznych sesji i mówiliśmy tylko: "Ooo, zapomniałem o tym! I o tym również". Mamy więc trochę amunicji do wykorzystania – powiedział gitarzysta Wes Borland w wywiadzie dla Gear4Music

Koncerty rockowe w Polsce w 2025. Na te występy czekamy najmocniej:

Rockowe kalendarium
Tak Elvis Presley został... agentem DEA! ROCKOWE KALENDARIUM, 16-22 grudnia