Legendarna gitara Noela Gallaghera idzie pod młotek. Aukcja oficjalnie ruszyła
Dom aukcyjny Sotheby’s ogłosił, że pod młotek trafiła właśnie gitara akustyczna Epiphone EJ-200, na której Noel Gallagher tworzył utwory z myślą o drugim studyjnym albumie Oasis, (What’s The Story) Morning Glory? z 1995 roku.
Podpisany przez muzyka instrument po raz pierwszy trafił na licytację, która rozpoczęła się 9 kwietnia 2026. Pierwotnie eksperci szacowali, że gitara może osiągnąć cenę między 45 a 60 tys. funtów (ok. 220–295 tys. zł) . Ale już 10 kwietnia najwyższa oferta wyniosła wspominane 60 tys., więc można zakładać, że na tym się nie skończy. Zwłaszcza, że aukcja potrwa do 23 kwietnia.
Warto wspomnieć, że do gitary dołączony zostanie list uwierzytelniający, potwierdzający, że instrument towarzyszył Gallagherowi podczas tworzenia słynnego albumu, na którym znalazły się takie utwory, jak m.in. Wonderwall, Don't Look Back in Anger czy Champagne Supernova. Płyta (What’s The Story) Morning Glory? sprzedała się w nakładzie ponad 20 milionów egzemplarzy na całym świecie.
Zwycięzca aukcji otrzyma nie tylko legendarny instrument z podpisem Noela Gallaghera, ale także odręczny szkic tekstu Don’t Look Back In Anger oraz 12-strunowego Rickenbackera, którego muzyk używał na scenie i w studiu przez ponad dekadę.
Polecany artykuł:
Dokument o Oasis zbliża się wielkimi krokami. "Jest fenomenalny"
Wielkimi krokami zbliża się premiera filmu dokumentalny dotyczącego ubiegłorocznych koncertów Oasis. Przypomnijmy, że formacja powróciła w 2025 roku na scenę po ponad dekadzie przerwy. Całość, pod tytułem Live ’25, wyprodukuje Steven Knight, czyli twórca serialu Peaky Blinders. Z kolei reżyserami produkcji będą Dylan Southern i Will Lovelace, duet stojący m.in. za filmem koncertowym Shut Up and Play the Hits od LCD Soundsystem.
– To jest dokument z fabułą. On naprawdę ma swoją historię. Poza tym rozszerzyliśmy go… Wszystko to zobaczycie. Było świetnie, oni są niesamowici. Przeprowadziłem z braćmi Gallagher wywiad i sypią cytatami jeden za drugim. Są po prostu przezabawni – powiedział Knight w wywiadzie dla Project Big Screen.
Producent zdradził, że pierwsza wersja filmu trwała aż... cztery godziny. Teraz twórcy pracują teraz nad tym, aby skondensować całość. Knight określił Live '25 mianem "fenomenalnej produkcji".