Luty 2026 przyniósł nam kandydata na jedną z najbardziej zaskakujących informacji tego roku. Mowa o zupełnie nowym raporcie, analizującym różne okoliczności śmierci Kurta Cobaina. Za jego stworzenie odpowiedzialna jest niezależna grupa badaczy z zakresu medycyny sądowej, specjalizujących się w badaniu przypadków śmierci, w których obecny był temat broni i środków psychoaktywnych. Jedną z osób, które brały udział w pracach jest badaczka Michelle Wilkins, która najczęściej zabierała w jego sprawie głos w przestrzeni publicznej.
Ustalenia raportu są naprawdę zaskakujące i w głównej mierze podważają dotychczas przyjęte za pewnik okoliczności śmierci lidera Nirvany. Przypominamy, że oficjalnie uznaje się, że muzyk zmarł 5 kwietnia 1994 roku w wyniku śmierci samobójczej przez postrzał w głowę. Jego ciało odnalazł trzy dni później elektryk, który przyjechał do domu Kurta w celu dokonania naprawy. Opublikowany kilka dni temu dokument zaprzecza jednak tym ustaleniom wskazując, iż stan, w jakim w chwili śmierci był Cobain, ślady krwi, ułożenie broni i wiele innych zaprzeczają temu, aby to on sam odebrał sobie życie. Twórcy raportu stawiają tezę, iż do śmierci artysty przyczyniły się osoby trzecie, przymuszając go do przyjęcia zabójczej ilości narkotyków, napisania listu samobójczego, a następnie strzelając do niego.
Co o raporcie ws. śmierci Kurta Cobaina sądzi wdowa po muzyku?
Choć pojawiły się apele, aby wobec nowych okoliczności wznowić śledztwo ws. śmierci Cobaina, to służby z Seattle potwierdziły już, że nie mają tego w planach, gdyż przedstawione dowody nie są dla nich wystarczające.
Co natomiast na temat całej tej sprawy sądzi wdowa po artyście - i ta, która według niektórych przyczyniła się do jego śmierci? Stanowisko Courtney Love dla "Daily Mail" przedstawiła "osoba z jej bliskiego otoczenia". Jak wskazała, liderka Hole bardzo przeżywa całą sytuację i żałuje tego, że dziś o jej mężu mówi się więcej w kontekście teorii spiskowych wokół jego śmierci, niż spuścizny i dziedzictwa. Love ma przeżywać coś w rodzaju "Dnia Świstaka", ma ona jednak nie chcieć zabierać publicznie oficjalnego głosu w tej sprawie, aby nie podgrzewać jej jeszcze bardziej.
Polecany artykuł: