Beverly Hills Hotel na okładce piątego albumu Eagles
„Hotel California” był piątym studyjnym albumem Eagles i pierwszym nagranym z Joe Walshem w składzie. Płyta ukazała się w 1976 roku, a utwór tytułowy otwierał pierwszą stronę oryginalnego wydania winylowego. Zespół odchodził wówczas od łagodniejszego, countryrockowego wizerunku i potrzebował oprawy, która podkreśliłaby bardziej niepokojący charakter nowego materiału. Okładka miała od razu wprowadzać atmosferę luksusu, ale też niepokoju.
Budynek widoczny na froncie okładki to Beverly Hills Hotel przy 9641 Sunset Boulevard w Beverly Hills. Obiekt otwarto w 1912 roku, gdy rozwijająca się miejscowość potrzebowała miejsca dla turystów i przyszłych mieszkańców. Z czasem hotel stał się symbolem Hollywood, zamożności i południowokalifornijskiego stylu życia. W latach 70. jego rozpoznawalność i związki ze światem filmu sprawiały, że był naturalnym wyborem na okładkę nowej płyty Eagles.
John Kosh szukał eleganckiego hotelu z nutą niepokoju
Don Henley powierzył opracowanie oprawy Johnowi Koshovi, współdyrektorowi artystycznemu albumu. Projektant nie dostał zadania odnalezienia konkretnego Hotelu California. Miał znaleźć miejsce przypominające klasyczny kalifornijski hotel, ale budzące też niepokój. Chodziło o wizualną metaforę, nie o dosłowną ilustrację historii opowiedzianej w utworze.
Kosh i fotograf David Alexander wykonali zdjęcia trzech hoteli. Wśród nich były obiekty o bardziej staroświeckim i podupadłym charakterze, lecz po obejrzeniu odbitek Henley wybrał Beverly Hills Hotel. Kadr z fasadą, palmami i zmierzchem lepiej łączył przepych z aurą wyobcowania. W tym ujęciu elegancki hotel, skąpany w ciepłym świetle, zaczął wyglądać jak miejsce skrywające własną historię.
Najczęściej powtarzana relacja mówi, że zdjęcie zrobiono o zmierzchu z podnośnika koszowego, około 60 stóp nad Sunset Boulevard. Ekipa miała czekać, aż słońce schowa się za budynkiem, a światło wyraźnie przygaśnie. Późniejsze opisy wskazują jednak pobliski Will Rogers Memorial Park jako miejsce, z którego wykonano fotografię. Relację o podnośniku warto więc traktować jako popularną wersję wydarzeń, nie jako fakt całkowicie bezsporny.
Nazwa hotelu powstała dopiero na etapie projektu okładki
Finalna okładka nie była zwykłym zdjęciem hotelu. Po wyborze kadru przygotowano barwne odbitki w technice dye transfer, a Kosh zaprojektował charakterystyczne logo z tytułem albumu. Bob Hickson ręcznie namalował aerografem efekt neonu, ponieważ wykonanie prawdziwego neonu o takim kształcie okazało się zbyt trudne. Napis nałożono na fotografię w miejscu hotelowego szyldu, dlatego na okładce Beverly Hills Hotel występuje pod fikcyjną nazwą. Ten zabieg, nietypowa perspektywa i światło sprawiły, że nawet osoby znające budynek nie zawsze od razu go rozpoznawały. Pozostałe fotografie wykorzystane w oprawie wykonano w lobby Lido Apartments w Los Angeles, nie we wnętrzach Beverly Hills Hotel.