Kiss

i

Autor: Wikimedia Commons/Nashville69

Wypowiedzi muzyków

Gene Simmons o makijażach w Kiss. "Zajmowało mi to około dwóch godzin"

Myślisz Kiss, mówisz: charakterystyczne makijaże. Gene Simmons, basista i wokalista zespołu, opowiedział ostatnio trochę więcej o procesie jego nakładania. Jak się okazuje: było to dość czasochłonne!

Gene Simmons o makijażach w Kiss

Formacja Kiss od samego początku się wyróżniała. A to za sprawą makijażowych masek. Paul Stanley stał się znany jako The Starchild (charakterystyczna gwiazda na prawym oku i czerwone usta), Gene Simmons został demonem (czarne skrzydła postaci znanej z komiksu Black Bolt wokół oczu oraz czarne usta), Ace Frehley natomiast The Spacemanem (srebrny wzór przypominający "kosmiczne" okulary oraz czarne usta), a Peter Criss był The Catmanem (czarno-zielone kocie oczy, srebrny nos, kocie wąsy i czerwone usta).

Gene Simmons - „Rock nic nie znaczy - teraz rządzi Taylor Swift”. Ma rację?

Simmons, w trakcie niedawnego wywiadu dla "Wild Ride Steve-O", odpowiedział trochę o procesie nakładania makijażu, który towarzyszył muzykom przed każdym koncertem w latach 1973–1983 oraz 1996–2023. Zdradził także, któremu członkowi zespołu wykonanie makijażu zajmowało najwięcej czasu. 

U mnie zawsze trwało to najdłużej, około dwóch godzin. Ponieważ były różne warstwy. Najpierw nakładałem biel, potem rysowałem... Są do tego tutoriale, wszystkim to pokazałem – wyjaśnił basista i wokalista Kiss. 

Z kolei najszybciej z makijażem radził sobie Paul Stanley. – Był zawsze najszybszy, bo miał jedną gwiazdkę. Swoją drogą, pierwotnie miały to być dwie gwiazdki, ale bał się, że nie będzie w stanie ich dopasować. A także z tego powodu, że – jak sam powiedział – był leniwy, więc zdecydował się tylko na jedną gwiazdkę i czerwoną szminkę – dodał Gene Simmons.

Przypomnijmy, że na początku grudnia 2023 roku zespół Kiss zagrał ostatnie koncerty w ramach swojej trwającej już od kilku lat pożegnalnej trasy koncertowej. Po pięćdziesięciu latach muzycy postanowili już więcej nie występować na żywo. Nie oznacza to jednak, że nie będzie można pójść na koncert grupy. Na koniec wspomnianego występu w Nowym Jorku fani ujrzeli film, w którym zapowiedziano nową erę Kiss. Zespół ogłosił bowiem, że powróci na scenę, ale już pod postacią... awatarów. 

Za hologramy muzyków będzie odpowiadać firma Industrial Light & Magic. Ta sama, która stworzyła awatary dla zespołu ABBA. Według zapowiedzi, pierwsze występy Kiss, w takiej formie, mają odbyć się w 2027 roku.

Oto najważniejsze momenty w karierze zespołu Kiss: