"Gdybyśmy to my trzymali stery, zrobilibyśmy to nieco inaczej". Steve Harris wprost na temat nadchodzącego dokumentu o Iron Maiden

2026-04-15 10:31

Już w maju 2026 roku na wielkie ekrany trafi dokument "Iron Maiden: Burning Ambition". Na temat nadchodzącej produkcji, w jednym z ostatnich wywiadów, wypowiedział się Steve Harris. Basista szczerze przyznał, że grupa nie miała pełnej kontroli nad finalnym kształtem filmu.

Steve Harris

i

Autor: Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

Steve Harris szczerze na temat filmu dokumentalnego o Iron Maiden. "Zrobilibyśmy to w nieco inny sposób"

W tym roku na duże ekrany wejdzie film dokumentalny o brytyjskiej formacji Iron Maiden. Światowa premiera Burning Ambition odbędzie się 7 maja 2026 roku. Z kolei w Polsce film będzie wyświetlany w kinach od 15 maja. Całość została wyreżyserowana przez Malcolma Venville’a, z kolei produkcją zajął się Dominic Freeman. 

Dzięki bezprecedensowemu dostępowi do oficjalnych archiwów oraz osobistym wspomnieniom członków zespołu – zarówno obecnych, jak i byłych – "Iron Maiden: Burning Ambition" zaprasza fanów do przeżycia jednej z najbardziej kultowych podróży w historii muzyki. Ten elektryzujący dokument, obejmujący pięć dekad, śledzi drogę zespołu od pubów we wschodnim Londynie po największe stadiony świata – możemy przeczytać w opisie filmu.

Teraz na temat nadchodzącej produkcji wypowiedział się Steve Harris. Basista, w rozmowie z Eddiem Trunkiem w SiriusXM, postawił sprawę jasno: to nie jest oficjalne wydawnictwo grupy, mimo że muzycy wzięli udział w jego tworzeniu. 

Krzysztof Zalewski o Iron Maiden: „To śmieszna muzyka”

To dokument o nas, ale nie wykonany przez nas. Na tym polega różnica. Z pomysłem przyszli do nas twórcy. Chcieli zrealizować dokument, a pierwotna koncepcja nieco się zmieniła. Początkowo mieli skupić się bardziej na fanach i w pewnym stopniu nadal tak jest. Więc to nie jest nasze dzieło. Chcieli wykorzystać nasze grafiki i całą resztę, przez co wygląda to tak, jakby to był nasz autorski dokument. Myślę, że powinni wyraźnie zaznaczyć, że to dokument o Iron Maiden, a nie stworzony przez Iron Maiden. Oczywiście nie mieliśmy nad tym takiej kontroli, jaką mielibyśmy, gdybyśmy robili to sami – powiedział Harris. 

Basista dodał we wspomnianym wywiadzie, że fani powinni sami ocenić efekt końcowy. – Zrobiliśmy to, o co nas prosili, ale gdybyśmy to my go robili, myślę, że zrobilibyśmy to w nieco inny sposób. I na tym zakończę. Niemniej uważam, że efekt końcowy jest... cóż, nie powiem nic więcej, żeby niczego nie sugerować – podsumował muzyk Żelaznej Dziewicy. 

W połowie marca 2026 w sieci pojawił się oficjalny trailer całości. Udostępniamy go poniżej.

Iron Maiden w końcu w Rock and Roll Hall of Fame

W tym roku brytyjska formacja w końcu zostanie wprowadzona do Rock and Roll Hall of Fame. Grupa na ten moment czekała ponad dwie dekady. 

– Chcielibyśmy podziękować Rock and Roll Hall of Fame za włączenie nas (oraz byłych członków, którzy byli częścią naszej historii) do grona wyróżnionych w 2026 roku. Dla Iron Maiden zawsze najważniejsza była relacja z fanami – ponad wszelkie nagrody i branżowe zaszczyty. Niemniej jednak, miło jest zostać docenionym za osiągnięcia w przemyśle muzycznym! Wprowadzenie zespołu do Rock & Roll Hall of Fame właśnie w tym roku wydaje się szczególnie trafne, jako że kontynuujemy obchody naszego 50-lecia w ramach światowej trasy "Run For Your Lives" – napisał, na stronie internetowej, Rod Smallwood, menedżer grupy.

Oprócz Iron Maiden, w tym roku do "Salonu Sław" dołączą także: Phil Collins, Billy Idol, Oasis, Joy Division/New Order, Sade, Luther Vandross oraz Wu-Tang Clan. Uroczysta gala odbędzie się 14 listopada 2026 w Los Angeles.

Oto najlepsze utwory Iron Maiden według użytkowników portalu "Rate Your Music":

Rockowe kalendarium
Ugryziony w tyłek Lou Reed i diaboliczne Led Zeppelin. ROCKOWE KALENDARIUM