Dee Snider ma problemy zdrowotne! Zespół odwołuje koncerty

2026-02-06 7:20

Zespół Twisted Sister był na dobrej drodze, aby w wielkim i pięknym stylu wrócić na scenę. Grupa na najbliższe miesiące zaplanowała serię koncertów, okazuje się jednak, że te nie dojdą do skutku. W godzinach nocnych czasu polskiego formacja wydała aż dwa oświadczenia, tłumaczące przyczyny takiej decyzji.

Twisted Sister

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Choć grupa Twisted Sister powstała już w 1972 roku, to zadebiutowała wydawniczo dopiero dekadę później. Już dwie pierwsze płyty formacji: Under the Blade i You Can't Stop Rock 'n' Roll zapewniły grupie sporą popularnością, ale prawdziwy szał nadszedł w 1984 roku za sprawą absolutnie kultowego krążka Stay Hungry. To z niego pochodzą przeboje I Wanna Rock oraz We're Not Gonna Take It. Dwie kolejne płyty grupy nie odniosły jednak sukcesu, w związku z czym w 1988 roku zdecydowała się ona zawiesić działalność. 

Grupa powracała okazjonalnie w kolejnych latach, zreaktywowała się jednak dopiero w 2003 roku, wydając rok później album Still Hungy. Twisted Sister działali do 2016 roku i ponownie zeszli ze sceny, aby ogłosić wielki powrót na nią w 2025 roku. Niestety, wiemy już jednak, że ten nie dojdzie do skutku...

Muzyka rockowa lat 80-tych - zagranica. Albumy, które dziś są legendarne

Twisted Sister nie wróci na scenę w 2026 roku

To we wrześniu ubiegłego roku poznaliśmy szczegóły wielkiej trasy koncertowej "Twisted Forever, Forever Twisted". W jej ramach formacja miała świętować swoje sceniczne pięćdziesięciolecie. Wszystko miało się rozpocząć w kwietniu w Brazylii, w nocy 6 lutego czasu polskiego jednak w mediach społecznościowych zespołu pojawiły się aż dwa oświadczenia, informujące o podjęciu decyzji o odwołaniu wszystkich koncertów.

Z obu jasno wynika, że powodem takiego stanu rzeczy są problemy zdrowotne wokalisty i frontmana Twisted Sister, Dee Snidera. Okazuje się, że artysta już od lat zmaga się ze zwyrodnieniem stawów i w związku z tym ma za sobą kilkanaście operacji. Jak pisze zespół, podczas prób do trasy okazało się, że forma zdrowotna wokalisty jest na tak słabym poziomie, że zaczął on mieć problemy z sercem.

Sam Snider dodaje od siebie: "Wolę odejść niż być cieniem mojego dawnego ja".