David Lee Roth wskazał swój ulubiony album w dyskografii Van Halen
David Lee Roth to legendarny wokalista amerykańskiej formacji Van Halen. To właśnie jego głos usłyszymy na najpopularniejszych albumach wspomnianej grupy. Jednak w 1985 Roth postanowił odejść z Van Halen. Następnie rozpoczął karierę solową. Później jednak wrócił do składu zespołu. I to w dodatku nie raz. Najpierw, na krótko, w 1996, a później w 2007.
Zaśpiewał on na siedmiu studyjnych płytach (łącznie grupa, przez te wszystkie lata, wypuściła dwanaście krążków). Zapytany, w jednym z wywiadów, o swój ulubiony krążek w dorobku grupy, wokalista bez wahania wskazał na pierwszy album z końcówki lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
To bez wątpienia jeden z najważniejszych debiutów w historii muzyki rockowej. Muzycy Van Halen w 1978 weszli na rynek, dosłownie, z drzwiami oraz futryną, za sprawą krążka zatytułowanego po prostu Van Halen, na którym znalazły się tak ikoniczne utwory, jak Runnin' with the Devil czy Ain't Talkin' 'bout Love.
To udało się dlatego, że wcześniej przez lata graliśmy w klubach i barach. Tam doszlifowujesz swoje rzemiosło bez myślenia, po prostu grasz, żeby zarobić na czynsz. Znasz ten materiał "na pamięć', nie musisz czytać scenariusza. Nie myślisz o technice, twój umysł wchodzi w stan czystego "flow". Stajesz się studiem i grasz muzykę. Cały twój umysł skupia się na tym, dokąd zmierza muzyka i jak będzie brzmieć – powiedział Lee Roth w rozmowie z Jayem Mohrem w 2022 roku.
Na sam koniec przypomnijmy, że album Van Halen ukazał się na rynku 10 lutego 1978. Dotarł do dziewiętnastego miejsca na amerykańskiej liście Billboardu. Krążek spotkał się z dość ciepłym przyjęciem ze strony słuchaczy i dziennikarzy. W maju pokrył się w USA złotem, a pięć miesięcy później – platyną. Do tej pory w rodzimym kraju grupy rozeszło się ponad 10 mln egzemplarzy debiutu VH. Obok 1984, albumu, na którym znalazł się m.in. wielki przebój Jump, pozostaje najpopularniejszym studyjnym wydawnictwem zespołu.