Czy Slayer miał największy wpływ na rozwój death metalu? "Jeśli temu zaprzeczysz, jesteś palantem"

2026-01-08 14:25

Kam Lee, który w latach osiemdziesiątych był wokalistą i perkusistą w formacji Death, przyznał otwarcie, że death metal nie istniałby, gdyby nie jeden zespół: Slayer. – Cały wczesny death metal od nich pochodzi. I to jest prawda. Jeśli temu zaprzeczasz, jesteś skończonym palantem – powiedział w jednym z najnowszych wywiadów.

Slayer

i

Autor: Metal Blade Records/ CC0 2.0

Czy Slayer miał największy wpływ na rozwój death metalu? Kam Lee nie ma co do tego żadnych wątpliwości 

Death metal od ponad czterech dekad pozostaje najbardziej ekstremalnym gatunkiem, jeśli chodzi o ciężkie brzmienia. Brutalne brzmienie, teksty inspirowane najmroczniejszymi horrorami i wokal, który przypomina ryk bestii. To wszystko odnajdziemy właśnie w death metalu. 

Na temat jego początków ostatnio, w jednym z wywiadów, postanowił wypowiedzieć się Kam Lee, który śpiewał i grał na perkusji w zespole Death (w latach 1983-1985). W podcaście Beyond The Massacre przyznał otwarcie, że death metal nie istniałby, gdyby nie jedna kapela. Lee nie ma wątpliwości, że fundamentem dla gatunku był Slayer

Metal to najbardziej inteligentny gatunek muzyczny. To wszystko można wyczytać z badań

– Ostatnio widziałem wywiad z Alexem Websterem z Cannibal Corpse, w którym powiedział, że cały wczesny death metal pochodzi od Slayera. I to jest prawda. Jeśli temu zaprzeczasz, jesteś skończonym palantem. Slayer to Slayer. Nawet jeśli nie położył fundamentów, to przynajmniej stworzył formułę – przyznał Kam Lee. 

Wspomniany Webster, w podcaście 100 Songs That Define Heavy Metal prowadzonym przez Briana Slagela, powiedział natomiast: – Spośród grup thrash metalowych, death metal najwięcej zawdzięcza Slayerowi. To właśnie oni mieli ogromny wpływ na to o czym się śpiewa w death metalu. Patrząc na drzewo genealogiczne, to w pewnym sensie wiele grup death metalowych wywodzi się ze źródła, które zapoczątkował Slayer. Oczywiście był też Venom i wiele innych grup. Ale to właśnie Slayer był dla nas największym źródłem inspiracji

Książka o Chucku Schuldinerze z Death trafi na polski rynek. Jest już oficjalna zapowiedź

W 2026 roku na polski rynek – nakładem wydawnictwa InRock – trafi książka o nieodżałowanym liderze kultowej formacji Death. Będzie ona zatytułowana Born Human: Życie i muzyka Chucka Schuldinera. – Książka powstała w oparciu o rozmowy z muzykami, przyjaciółmi i współpracownikami, którzy byli naocznymi świadkami jego rozwoju – czytamy w oficjalnej zapowiedzi.

To autoryzowana biografia muzyka. Jej autorem jest David E. Gehlke. Według zapowiedzi, książka zostanie wzbogacona o niepublikowane wcześniej zdjęcia. Okładkę całości zdobić będzie natomiast grafika autorstwa legendarnego Eda Repki, artysty odpowiedzialnego za kultowe okładki albumów Death. 

Chuck Schuldiner w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku powołał do życia formację Death. Wokalista, gitarzysta i basista szybko otrzymał przydomek "ojca chrzestnego death metalu". Zespół wydał siedem studyjnych wydawnictw, a jego historia dobiegła końca oficjalnie w 2001. Właśnie wtedy, w wieku zaledwie 34 lat, zmarł Schuldiner, a przyczyną jego śmierci był rak mózgu.

Oto najbardziej wyczekiwane rockowe i metalowe albumy w 2026: