Courtney Love ostro zwróciła się do Dave'a Grohla. "Powiedz swoim białym, heteroseksualnym fanom, jak jest naprawdę!"

2026-04-03 10:44

Courtney Love to naprawdę szczególna postać w świecie muzyki. Liderka Hole uchodzi za osobą wyjątkowo konfliktową, a szczególną niechęć żywić ma do Dave'a Grohla - zresztą z wzajemnością. Jak jednak jest naprawdę? Courtney poruszyła ten temat w podcaście Billy'ego Corgana. Słowa obojga rzucają zupełnie inne światło na sprawę.

Courtney Love ostro zwróciła się do Dave'a Grohla. Powiedz swoim białym, heteroseksualnym fanom, jak jest naprawdę!

i

Autor: Andrea Fleming/Materiały prasowe/ CC BY-SA 2.0

O konflikcie miedzy Courtney Love Davem Grohlem mówi się już od lat. Całość ma swój początek w 1997 roku, kiedy to dawny perkusista Nirvany i Krist Novoselic powołali do życia spółkę, która miała służyć do zarządzania interesami nieistniejącego już wtedy zespołu. Cztery lata później wdowa po Kurcie Cobainie pozwała obu Panów, żądając rozwiązania firmy, co zastopowało wydanie kompilacji Nirvany. W odpowiedzi Grohl i Novoselic nazwali Love "irracjonalną, kapryśną, egocentryczną, niezdolną do zarządzania, niespójną i nieprzewidywalną", ona zaś stwierdziła, że "Nirvana to Kurt" i tylko jego rodzina i spadkobiercy powinni mieć prawo do zarządzania i decydowania o wszystkim, co dotyczy zespołu.

Lata mijają, a niechęć między liderką Hole a frontmanem Foo Fighters ma być wciąż żywa - jednak czy aby na pewno tak właśnie jest?

Nirvana - co skrywa album "Nevermind"?

Konflikt między Courtney Love i Davem Grohlem nie istnieje? Artystka zwróciła się do kolegi po fachu

Temat ten poruszyła teraz Courtney Love. Artystka pojawiła się ostatnio w podcaście, prowadzonym przez jej przyjaciela, Billy'ego Corgana z zespołu The Smashing Pumpkins. Love stwierdziła, że faktem jest, że ona i Dave za tak zwanymi "kulisami" nie mają wobec siebie żadnych pretensji i nie żywią niechęci. Jak dodała, rzekomy konflikt miedzy nimi jest sztucznie podtrzymywany przed opinią publiczną, gdyż w pewnym stopniu stanowi on filar poglądu, jaki napędza fanów Foo Fighters. Jak mówi Courtney, Grohl nie jest w stanie wyznać prawdy, gdyż obawia się, że gdy Ci dowiedzą się, że między nim a wdową po Cobainie nie ma złych uczuć, to zwyczajnie odwrócą się od jego kapeli. Love dodała także, że przyznanie się do tego mogłoby źle wpłynąć na relacje między Grohlem, a Paulem McCartneyem, któremu muzyk ma rzekomo zazdrościć pozycji i uznania. 

Co ciekawe, słowa artystki potwierdził także Corgan. Jak mówi, wielokrotnie miał styczność z tą dwójką w sytuacjach bardziej prywatnych i między nimi nie ma "złej krwi". W związku z tym Love postanowiła zwrócić się do Grohla - i jak to ona, nie przebierała w słowach:

Powiedz wprost: „Jest między nami spoko”. Bądź na tyle męski, żeby się zmobilizować, bo jesteś Ubermanem. Masz wszystkich tych heteroseksualnych mężczyzn i jest między nami okej, ale nie powiesz tego, bo boisz się, że stracisz publiczność. Boisz się, że wpłynie to na twój związek z samym Paulem McCartneyem. Obaj mają te żony – niczym prześladujący, mroczny cień. Obaj mają nieżyjącego fajnego faceta – prześladującego, tragicznie nawiedzającego. Więc są kumplami. Czy to dlatego? Dave, naprawdę by się przydało, żeby Ci heteroseksualni biali mężczyźni, którzy są twoją bazą, przestali się mnie przyczepiać, szczególnie millenialsi - Courtney Love w podcaście Billy'ego Corgana.