Black Sabbath - zniszczono miejsce, w którym powstała legendarna okładka debiutanckiego albumu zespołu. Kto za to odpowiada?

i

Autor: Screen z YouTube/Black Sabbath Legendarne dla fanów Black Sabbath miejsce zniszczone!

Black Sabbath - zniszczono miejsce, które pojawiło się na okładce debiutanckiego albumu zespołu. Kto za to odpowiada?

2022-08-25 13:07

Całkiem niedawno pisaliśmy wam, że zniszczeniu przez zamalowanie reklamą płyty rapera, uległ mural z wizerunkiem Iana Curtisa. Teraz kolejne kultowe dla fanów muzyki miejsce zostało zdewastowane. Tym razem padło na słynną lokalizację, która pojawiła się na okładce debiutanckiego albumu grupy Black Sabbath. Jak to tego doszło i kto za to odpowiada?

Całkiem niedawno pisaliśmy wam o dość skandalicznej sytuacji. Zniszczono kultowy, znajdujący się w Manchesterze mural z wizerunkiem Iana Curtisa, nieodżałowanego lidera grupy Joy Division. Obraz został zamalowany, a w jego miejsce powstała reklama najnowszego albumu jednego z tamtejszych raperów. Ten bardzo szybko skomentował sytuację mówiąc, że nie wiedział o miejscu lokalizacji reklamy i zobowiązał się do odnowienia muralu. Okazuje się, że brak poszanowania dla ważnych miejsc to zjawisko popularniejsze, niż mogłoby się wydawać. Tym razem zniszczono inną kultową dla fanów ciężkich brzmień lokalizację.

Co tam w środku gra? - Black Sabbath

Zniszczono miejsce, które pojawiło się na okładce debiutanckiego albumu Black Sabbath!

Okazuje się, że zdewastowany został budynek Mapledurham Watermill. Jak poinformowało BBC, wandale wybili szyby we wszystkich oknach, uszkodzone zostały także drewniane ramy niektórych. W sprawie zostało zatrzymanych sześć osób - pięciu nastolatków i jedna nastolatka w wieku od 15 do 16 lat. 

Historia kultowej okładki

Mapledurham Watermill to historyczny młyn wodny, znajdujący się na Tamizie we wiosce Mapledurham w Oxfordshire w Anglii, jego powstaje datuje się na XV wiek. To właśnie on znalazł się w centrum pomysłu na projekt okładki debiutanckiego albumu Black Sabbath. Za jego stworzenie i wykonanie odpowiada fotograf Keith McMillan. Zdjęcie przedstawia kobietę w czarnej pelerynie, modelke Louisę Livingstone, stojącą przed historycznym budynkiem. Do dziś cover ten określa się jako jedną z najbardziej kultowych okładek płyty w historii heavy metalu.