Billy Corgan nie gryzie się w język. Uważa, że korzystanie z AI w muzyce to "zawarcie paktu z diabłem"
Sztuczna inteligencja w muzyce to obecnie temat, który odbiła się coraz szerszym echem w przestrzeni medialnej. Artyści są w wywiadach regularnie pytani o swoje podejście do AI. Branża jest podzielona na dwa obozy. Ostatnio producent Diplo wprost przyznał, że w nowych numerach używa głosów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, bo "są lepsze niż te, które mógłby wydobyć z najlepszego wokalisty". Zdecydowanie inne zdanie ma Billy Corgan, lider amerykańskiego The Smashing Pumpkins.
– Odmawiam, kategorycznie odmawiam używania AI w procesie tworzenia mojej muzyki. Dla mnie to pakt z diabłem. Proste. Niezależnie od tego, czy przywołamy mit o ogniu prometejskim, czy cokolwiek innego – dla mnie to dosłowne opieranie się na czymś, co cię zniszczy. Kropka – powiedział Corgan w podcaście And the Writer Is….
Dla wokalisty i gitarzysty The Smashing Pumpkins tworzenie muzyki to intymny proces, który musi boleć. – Presja, inspiracja, poszukiwanie własnej duszy i poczucie, że nie mam jeszcze nic do powiedzenia – to wszystko jest częścią podróży, przez którą musi przejść autor piosenek – uzupełnił muzyk.
Corgan ostrzega także, że korzystanie z AI to wpuszczanie wilka do owczarni. – Flirtujemy z czymś, co zniszczy nas jako gospodarkę, jako biznes, jako ruch. Prosimy o wytępienie. Przekazujemy im nasze informacje. Oni już mają wszystkie inne nasze informacje – podsumował we wspomnianym wcześniej podcaście.
Yungblud z nową wersję swojego utworu. Do współpracy zaprosił muzyków The Smashing Pumpkins
Na początku 2026 roku Yungblud udostępnił nową wersję swojego utworu Zombie, który oryginalnie znalazł się na albumie Idols (2025). Przy okazji, artysta zaprosił do współpracy muzyków The Smashing Pumpkns. Corgan przyznał otwarcie, że ten pomysł narodził się w sposób naturalny. – Gwiazda Yungbluda świeci jasnym blaskiem, więc była to świetna zabawa móc dołożyć nasze charakterystyczne brzmienie do jego utworu "Zombie", który – jak sam przyznał – był inspirowany naszą twórczością. Stąd zachęta, by uczynić tę wersję tak osobistą, jak to tylko możliwe. Z dumą stwierdzam, że nam się to udało, choćby po to, by odwdzięczyć mu się tym samym szacunkiem – powiedział lider The Smashing Pumpkins, cytowany w informacji prasowej.