Republika to jeden z najważniejszych zespołów dla polskiej "nowej fali". Grupę, choć kojarzoną w dużej mierze z osobą Grzegorza Ciechowskiego, przez te wszystkie lata tworzyli także: Leszek Biolik, Zbigniew Krzywański i Sławomir Ciesielski. Formacja ogłosiła zakończenie działalności po śmierci swojego frontmana, od tamtego czasu jednak występowała ona przy różnych okazjach i wydarzeniach.
O zespole jest ponownie głośno teraz, gdy ogłoszono jej trzy koncerty na festiwalach w Jarocinie oraz w ramach Męskiego Grania. Jak ogłosił w sobotę 18 kwietnia organizator, Zbigniew Krzywański, Sławek Ciesielski i Leszek Biolik oraz zaproszeni goście wezmą udział w koncertach „MOJA KREW TWOJA KREW”. Informacje te nadeszły w chwili, gdy opinia publiczna po raz kolejny już wraca do tematu sporu sądowego między muzykami, a wdową po Grzegorzu Ciechowskim.
Kulisy wieloletniego konfliktu
Już w 2023 roku głośno było o sporze między zespołem a Anną Skrobiszewską. Ten od samego początku dotyczy praw do nazwy grupy - już w 2017 roku wdowa po Grzegorzu Ciechowskim złożyła do Urzędu Patentowego wniosek, na mocy którego zarejestrowała znak towarowy, dotyczący nazwy "Republika". Grupa dowiedziała się o tym dopiero po kilku latach, gdy skontaktował się z jej członkami adwokat kobiety, wskazując, że Ci powinni zgłaszać się do niej o zgodę za każdym razem, gdy chcą wykorzystać nazwę zespołu w swoich projektach. Już wtedy muzycy zapowiedzieli, że podejmą kroki prawne w tej sprawie.
W związku z tym jesienią 2025 roku Zbigniew Krzywański opublikował na swoim koncie na portalu Facebook skan wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu w sprawie, którą ten wytoczył, najpewniej wdowie po Ciechowskim, choć dane strony przeciwnej zostały zamazane. Z wyroku wynikało, że pozwanej nakazuje się usunięcie skutków prawnych naruszenia dóbr osobistych powoda "przez zrzeczenie się zarejestrowanego na jej wniosek w Urzędzie Patentowym RP prawa do znaku towarowego REPUBLIKA". Pozwana została również zobowiązana do przesłania do wybranych portali informacyjnych oświadczenia o treści: "Oświadczam, że naruszyłam dobra osobiste członka zespołu Republika, Zbigniewa Krzywańskiego, poprzez nieuprawnione zgłoszenie do ochrony nazwy zespołu "Republika" w Urzędzie Patentowym RP". Już wtedy zaznaczono jednak, że decyzja ta nie jest prawomocna.
Polecany artykuł:
Muzycy Republiki i Anna Skrobiszewska po raz kolejny spotkają się w sądzie?
Jak jednak poinformował "Fakt", Anna Skrobiszewska rzeczywiście złożyła do Sądu Okręgowego w Toruniu apelację od ubiegłorocznego wyroku. W rozmowie z dziennikiem poinformował sam Zbigniew Krzywański. Jak stwierdził, żałuje, że musiał zdecydować się na podjęciu kroków prawnych przeciwko osobie, z którą dawniej się przyjaźnił. Muzyk zaznaczył jednak, że: "Prawa do nazwy Republika to dobro osobiste wszystkich członków zespołu do chwili śmierci ostatniego z nas. Nie ma to nic wspólnego z prawami autorskimi i pokrewnymi ani z umowami fonograficznym. Republika będzie moja do chwili mojej śmierci i tego prawa własności nikt z moich spadkobierców nie odziedziczy. Prawa osobiste dotyczą konkretnej osoby i nie mogą być dziedziczone. To samo dotyczy wszystkich członków zespołu".
Krzywański nie ukrywa, że pragnąłby zakończenia sporu i choć wniesiona została apelacja, to wciąż pozostaje on dobrej myśli.