Andreas Kisser nie wyklucza koncertów Sepultury po... zakończeniu pożegnalnej trasy. "Przyszłością zajmiemy się, gdy nadejdzie"
Ponad dwa lata temu, w marcu 2024 roku, formacja Sepultura rozpoczęła oficjalnie pożegnalną trasę koncertową. Od tamtej pory brazylijski zespół, który największe triumfy święcił w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku (m.in. za sprawą albumu Roots), objechał już świat wzdłuż i wszerz (wystąpił dwukrotnie w Polsce). W 2026 kalendarz zespołu również jest mocno zapełniony. Nic dziwnego: za kilka miesięcy trasa dobiegnie końca. Na jesień planowany jest bowiem finałowy koncert w São Paulo.
Mimo tego, że grupa żegna się ze sceną, gitarzysta Andreas Kisser – w rozmowie z Metal On Tap – przyznał otwarcie, że przyszłość Sepultury pozostaje otwarta.
– Stary, ja niczego nie wykluczam. Roztrząsanie teraz tego, czy emerytura będzie trwać wiecznie, czy może kiedyś wrócimy, jest bezcelowe. Ważne jest to, że zatrzymujemy się teraz. Potrzebujemy tego odpoczynku, bo pod ten cel zorganizowaliśmy wszystko inne. Potrzebujemy czasu dla siebie – musimy spojrzeć w innym kierunku – powiedział muzyk.
Gitarzysta Sepultury przywołał także przykłady takich zespołów, jak Scorpions czy Slayer, które mimo ogłoszenia pożegnalnej trasy, po jakimś czasie wróciły do koncertowania.
– Przyszłością zajmiemy się, gdy nadejdzie. Możliwości są zawsze otwarte. Nie sądzę, żebyśmy mieli siłę na osiem pożegnalnych tras, ale kto wie? – dodał Kisser. Muzyk podsumował cały temat w następujący sposób: – Odpoczynek i zejście ze sceny na jakiś czas jest okej. To bardzo zdrowe, bo pokazuje, że sztuka nie jest przywiązana do żadnych stereotypów dotyczących tego, kim powinieneś być w oczach innych.
Sepultura prezentuje premierową EP-kę
Muzycy Sepultury powoli zbliżają się do zagrania ostatniego koncertu w ramach pożegnalnej trasy. Zanim to jednak nastąpi, fani otrzymają premierowe wydawnictwo od zespołu. Chodzi o EP-kę The Cloud of Unknowing. Ukaże się ona 24 kwietnia 2026 nakładem Nuclear Blast. Grupa przygotowała cztery premierowe kompozycje.
– Mieliśmy do dyspozycji studio w Miami oraz kilka pomysłów. Postanowiliśmy to wykorzystać. To było coś świetnego. Nie mieliśmy presji ze strony wytwórni, nie było żadnego ustalonego terminu – powiedział na temat EP-ki Andreas Kisser na spotkaniu w ramach Mystic Talks, które odbyło się w trakcie ubiegłorocznego Mystic Festivalu w Gdańsku.
Ponadto gitarzysta przekazał ostatnio, że zespół pracuje nad albumem koncertowym na który ma składać się 40 utworów nagranych w 40 różnych miastach. – To będzie ogromna kompilacja naszych najlepszych, najbardziej energetycznych momentów na scenie. [...] Nagrywamy każdy koncert odkąd perkusista Greyson Nekrutman dołączył do zespołu [na początku 2024 roku - przyp. red.]. Mamy mnóstwo materiału. I to będzie niesamowity projekt – dodał Kisser.