Zespół Arch Enemy był dosłownie chwilę po zakończeniu swojej najnowszej trasy koncertowej, promującej wydany w marcu ubiegłego roku album Blood Dynasty, gdy z jego obozu nadeszły nieoczekiwane informacje. Pod koniec ubiegłego roku formacja poinformowała w oświadczeniu o zakończeniu po ponad dziesięciu latach wspólnych działań z wokalistką Alissą White-Gluz. Mająca już doświadczenie w zmianach w składzie grupa od razu poinformowała, że już w 2026 roku, oczywiście w nowym kształcie, wróci na scenę.
Tymczasem już dzień po ujawnieniu tych rewelacji poznaliśmy ich powód. Wokalistka zaprezentowała swój pierwszy solowy singiel, The Room Where She Died, i zapowiedziała, że to dopiero początek jej autorskich działań. Nowych kompozycji jeszcze nie poznaliśmy, Alissa zaś postanowiła zabrać głos w sprawie dawnego zespołu, a dzieje się to na fali rozgłosu, jaki obecnie ma wokół niego miejsce.
Przypominamy, że od kilku dni Arch Enemy dzielą się ze swoimi obserwatorami w mediach społecznościowych teaserami, wyraźnie zapowiadającymi moment przedstawienia im nowego głosu formacji. Dopiero co świeże były spekulacje, jakoby do składu powróciła ta, którą Alissa White-Gluz zastąpiła, czyli Angela Gossow. Sama zainteresowana już jednak zdementowała te plotki, a fani mają swoje pomysły co do tego, z kim teraz szwedzki zespół połączy siły.
ZOBACZ TAKŻE: Angela Gossow nie dołączy do Arch Enemy. Fani spekulują, kto zostanie nową wokalistą formacji
Tymczasem światło dzienne właśnie ujrzał nowy wywiad Alissy dla niemieckiego wydania magazynu "Metal Hammer". W rozmowie wokalistka nie ukrywa, że decyzja o odejściu z Arch Enemy nie była dla niej łatwa, ale wie ona, że wszelkie zmiany zawsze wiążą się ze strachem. Dodaje ona jednak, że od pewnego czasu czuła niezwykłą rutynę w artystycznych działaniach i nie pomagało na to wprowadzanie nowych rozwiązań twórczych. Jak mówi, choć bała się, wiedziała, że to czas, aby postawić na siebie. Utwierdziły ją w tym pełne wsparcia i miłości reakcje na informację o odejściu i na pierwszy singiel.
Nawiązując do tematu autorskiej kompozycji, White-Gluz zdradziła, że wciąż trwają prace nad jej debiutanckim albumem, a wspierają ją w tym dwie gitarzystki: Alyssa Day oraz Dani Sophia. Alissa zdradziła, że jest zachwycona współpracą z Paniami i nie może się już doczekać, gdy fani i fanki usłyszą efekty studyjnych działań i dodała, że wydarzy się to już naprawdę niedługo!
Czuję, że one mają tak wyjątkowe style gry, które się wzajemnie uzupełniają, że dzięki temu nasza wspólna praca jest jednocześnie niezwykle ciężka, energiczna, chwytliwa i sugestywna. Naprawdę nie mogłabym być bardziej szczęśliwa i zaszczycona, mogąc pracować z tak utalentowanymi i inspirującymi artystkami. Fani nie będą musieli długo czekać, aby usłyszeć i zobaczyć, co u nas słychać - mówi Alissa White-Gluz w wywiadzie dla niemieckiego "Metal Hammera".