Zaginięcie Iwony Wieczorek. Adwokat Pawła P. twierdzi, że sprawa „od początku była dęta”. Mówiono o wielkim przełomie

2026-02-04 11:02

Od 16 lat sprawa Iwony Wieczorek wraca jak bumerang. O zaginionej mieszkance Gdańska robi się głośno każdego lata – przy okazji kolejnej rocznicy jej zniknięcia. W styczniu 2026 r. temat młodej kobiety znów trafił na tapet, po tym jak w śledztwie pojawiły się nowe ustalenia. Do tej pory w tej głośnej sprawie zarzuty usłyszała tylko jedna osoba – Paweł P. Pod koniec ubiegłego roku zdecydowano o cofnięciu wobec niego zastosowanych wcześniej środków zapobiegawczych. Obrońca mężczyzny mówi wprost, że sprawa ta „od początku to była dęta”.

Zaginięcie Iwony Wieczorek. Adwokat Pawła P. twierdzi, że sprawa „od początku była dęta”. Mówiono o wielkim przełomie

i

Autor: Archiwum prywatne/mat. policji/ Materiały prasowe

Przełom w sprawie Iwony Wieczorek? Paweł P. oskarżony o utrudnianie śledztwa

Zaginięcie Iwony Wieczorek to jedna z najbardziej tajemniczych spraw w Polsce. W 2010 roku młoda mieszkanka Trójmiasta wracała z klubu do domu. 17 lipca o godzinie 4.12 kamera zarejestrowała Iwonę przy wejściu na plażę nr 63 w gdańskim Jelitkowie niedaleko jej miejsca zamieszkania, gdzie nigdy nie dotarła. To był ostatni znany zapis z jej udziałem.

Z zaginięciem młodej kobiety łączone były nazwiska Patryka G. oraz Pawła P. Pierwszy z nich miał być byłym partnerem zaginionej. Z kolei drugi – mężczyzną z którym zaczęła się spotykać, choć nie byli parą, a Iwona raczej nie darzyła go głębszymi uczuciami. To właśnie Paweł P. był jedyną osobą, która usłyszała zarzuty w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek.

Mężczyzna bawił się razem z Iwoną oraz ich wspólnymi znajomymi felernej nocy w klubie Dream Club. Podczas imprezy pomiędzy kobietą a resztą ekipy doszło do sprzeczki. Do dziś żadna z obecnych tam osób nie potrafi jednoznacznie wskazać, czego dokładnie dotyczył konflikt.

Paweł P., bliski znajomy zaginionej gdańszczanki, w 2022 roku został oskarżony o utrudnianie śledztwa. Zarzuty dotyczyły m.in. niszczenia śladów, zacierania dowodów oraz składania fałszywych zeznań w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek. Wówczas wielu polityków mówiło o „przełomie”, który miał doprowadzić do wyjaśnienia losów 19-latki.

Adwokat Pawła P. komentuje decyzję prokuratury w sprawie Iwony Wieczorek

Jednak niemalże cztery lata później, prokuratura wycofuje się z najważniejszych środków zapobiegawczych wobec mężczyzny. Pod koniec 2025 roku podjęto decyzję o uchyleniu wobec niego policyjnego dozoru oraz zakazu opuszczania kraju.

Jak informuje Onet, oznacza to, że mężczyzna, mimo iż formalnie nadal figuruje jako podejrzany, może odpowiadać z wolnej stopy. Do tej pory w sprawie nie skierowano aktu oskarżenia. Obrońca Pawła P. mec. Krzysztof Woliński w rozmowie z portalem stwierdził, że w jego opinii od początku była to "dęta sprawa".

Zdaniem obrońcy, całe postępowanie miało na celu przybliżenie odpowiedzi na kluczowe pytanie dotyczące zaginięcia Iwony Wieczorek. W tamtym czasie mówiło się o wielkim przełomie w sprawie, jednak przez kolejne lata śledztwo nie przyniosło odpowiedzi na pytanie – co w lipcu 2010 roku stało się z mieszkanką Sopotu i kto odpowiedzialny jest za jej zniknięcie.

- Być może była to próba wykorzystania pewnych psychologicznych aspektów człowieka, który jest w stanie pewnego rodzaju zawieszenia. I uzyskania przypadkowej pomocy, która pozwoliłaby rozwiązać zagadkę tego zaginięcia - mówił mec. Krzysztof Woliński w rozmowie z Onetem.

Biały Fiat Cinquecento kluczem do rozwiązania zagadki Iwony Wieczorek? Policja apeluje o pomoc

W styczniu 2026 roku pojawiły się kolejne nowe ustalenia w śledztwie. Informację tę przekazała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej. Z kolei prok. Eryk Stasielak, naczelnik małopolskiego wydziału do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej, zaznaczył, że śledczy analizują nowe dowody, które pojawiły się w sprawie.

Policja wskazała również nowy, kluczowy trop. Chodziło o białego fiata Cinquecento widzianego nad ranem 17 lipca 2010 roku w rejonie Parku Reagana. Z zapisu monitoringu wynikało, że auto przemieszczało się przez Rumię, Redę oraz okolice Pucka. Funkcjonariusze apelują o kontakt do wszystkich, którzy posiadają jakąkolwiek wiedzę na temat tego samochodu.

Jak to możliwe, że 19-latka zniknęła bez śladu? Odpowiedzi na to pytanie śledczy szukają już od 16 lat. Zdaniem autorki podcastu „Piąte nie zabijaj”, Justyny Mazur-Kudelskiej, upływ czasu może ostatecznie zadziałać na korzyść, ale tylko pod warunkiem, że osobę odpowiedzialną za zniknięcie Iwony dręczy poczucie winy.

- Osobom, które mogą być odpowiedzialne za zaginięcie Iwony, poczucie winy może nie dać spokoju. W pewnym momencie, być może, będą chciały się do tej sprawy przyznać albo coś powiedzieć. Z perspektywy czasu, kiedy nabiera się dystansu do pewnych spraw, czasami można coś więcej o nich powiedzieć. I na to chyba wszyscy liczą, że znajdzie się świadek, który przestanie się bać. Być może sprawca coś komuś kiedyś powie – zaznaczyła Mazur-Kudelska w jednym ze swoich podcastów.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
M jak miłość odcinek 1908 ZWIASTUN. Nie będzie pogrzebu Franki. Desperacki krok Pawła po śmierci żony
Źródło: Zaginięcie Iwony Wieczorek. Adwokat Pawła P. twierdzi, że sprawa „od początku była dęta”. Mówiono o wielkim przełomie