Wędkarze wyłowili gigantycznego suma w Warszawie. Żywa ryba trafiła prosto do bagażnika auta

2026-06-03 9:34

Wydarzenia znad jeziorka Balaton na warszawskim Gocławiu wywołały ogromne oburzenie lokalnej społeczności. W piątek, 29 maja, wędkarze złowili tam potężnego suma, a następnie wrzucili żywą rybę do samochodowego bagażnika, skazując ją na pewną śmierć. Sprawą zajęli się już funkcjonariusze policji, którzy zatrzymali 57-letniego mężczyznę.

Wyłowili wielkiego suma ze zbiornika w Warszawie

i

Autor: Dariusz Kowalczyk Wikipedia / deZeZed Twitter (kółeczko 1) / MrMoonDragon Facebook (kółeczko 2)/ CC BY-SA 4.0

Sum gigant z warszawskiego Gocławia. Symbol jeziorka Balaton nie żyje

Okaz mierzył dokładnie 182 centymetry długości. Zgodnie z lokalnymi szacunkami ta ogromna ryba zamieszkiwała wody akwenu na warszawskim Gocławiu od ponad dwudziestu lat. Złowienie tego legendarnego wręcz zwierzęcia stanowiło marzenie wielu miejscowych pasjonatów wędkowania. Ostatecznie finał tej historii rozegrał się w piątek, 29 maja, kiedy to potężny drapieżnik stracił życie w ogromnych męczarniach z winy człowieka. Świadkowie zdarzenia opublikowali w sieci liczne materiały wideo, dzięki czemu ten absolutny skandal wędkarski zyskał gigantyczny rozgłos.

Część internautów zachwycała się wprawdzie imponującą zdobyczą i chwaliła skuteczność łowiących. Znacznie więcej osób zwróciło jednak uwagę na jawne barbarzyństwo sprawców oraz całkowite zignorowanie trwającego właśnie okresu ochronnego dla tego konkretnego gatunku.

Dramatyczne sceny nad jeziorkiem Balaton. Wędkarze zablokowali suma w bagażniku

Z relacji naocznych świadków oraz udostępnionych w internecie filmów dowiadujemy się, że w pewnym momencie łowiący mężczyzna poczuł niezwykle silne szarpnięcie. Zdawał sobie sprawę, że holowanie tak wielkiego okazu ze stałego lądu skończy się zerwaniem sprzętu lub wciągnięciem go do wody. Wędkarze postanowili więc wykorzystać wypożyczony z pobliskiej stacji rower wodny do walki z rybą. Nagrania pokazują wyraźnie, jak potężne zwierzę bez problemu ciągnie plastikowy sprzęt w stronę brzegu. Na miejscu zdążyło się już zebrać mnóstwo zaintrygowanych obserwatorów. Na ich oczach gigant został wyciągnięty na drewniany pomost i starannie zmierzony. Chwilę później widowiskowy połów przybrał formę okrutnego zdarzenia. Mężczyźni wcale nie zwrócili rybie wolności, lecz schowali żywego drapieżnika do samochodowego bagażnika i odjechali.

Zgromadzeni ludzie bezskutecznie próbowali powstrzymać sprawców głośnymi krzykami oraz uwagami. Gapie tłumaczyli wędkarzom, że ich zachowanie ewidentnie łamie prawo, a sam gatunek przechodzi właśnie czas lęgowy, jednak te argumenty nie przyniosły żadnego skutku.

Kiedy filmy dokumentujące to zajście trafiły do przestrzeni wirtualnej, na lokalnych forach dyskusyjnych zapanowała prawdziwa wściekłość. Warszawiacy domagali się wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec autorów tego bestialskiego czynu. „To barbarzyństwo!" - grzmieli w licznych wpisach zniesmaczeni internauci.

W toczącej się debacie pojawiły się jednak także zupełnie odmienne głosy. Część mieszkańców uznała usunięcie ogromnego drapieżnika z wody za pozytywne zjawisko. Przedstawiciele tej grupy uważali, że obecność tak potężnego suma stanowiła realne niebezpieczeństwo zarówno dla mniejszych mieszkańców zbiornika, jak i samych ludzi.

Interwencja służb na Gocławiu. Policja zatrzymała 57-latka

Służby z Pragi Południe błyskawicznie zareagowały na to bulwersujące zdarzenie. - Natychmiast po pojawieniu się doniesień medialnych na temat wyłowienia z jeziorka na Gocławiu suma, policjanci z komendy przy ulicy Grenadierów podjęli czynności i ustalenia dotyczące tego zdarzenia. Bardzo szybko wytypowali mężczyznę, który najprawdopodobniej ma bezpośredni związek z tym zdarzeniem. Niedługo później 57-letni obywatel Ukrainy był już zatrzymany - przekazała podinsp. Joanna Węgrzyniak.

Funkcjonariuszka dodała również, że teraz policyjni śledczy zajmują się rzetelnym wyjaśnianiem wszelkich szczegółów tej sprawy i intensywnie kompletują odpowiedni materiał dowodowy.

Quiz o ekologii. Niektóre odpowiedzi mogą cię zszokować!
Pytanie 1 z 12
Najwięcej CO2 powstanie przy...
Wędkarze zamiast ryby złowili egzotycznego żółwia
Źródło: Wędkarze wyłowili gigantycznego suma w Warszawie. Żywa ryba trafiła prosto do bagażnika auta